Sadoś napisał list do Politico w odpowiedzi na artykuł „Polski premier twierdzi, że UE nie przeznaczyła ani jednego eurocenta na walkę z koronawirusem", który ukazał się na tym portalu 27 marca. W artkule tym Politico pisze, że Mateusz Morawiecki niesłusznie twierdził, że Bruksela nie zadeklarowała funduszy na finansowanie walki z pandemią.

Reklama

Polski ambasador wskazał w liście, że artykuł portalu wprowadza w błąd, jeśli chodzi relację z wypowiedzi Morawieckiego w parlamencie w ubiegłym tygodniu.

"W swoim przemówieniu premier Mateusz Morawiecki zauważył, że UE nie przeznaczyła żadnych nowych środków na walkę z koronawirusem, a nie że nie wydała żadnych środków. Jak zauważył, propozycja Komisji Europejskiej opiera się na przesunięciu funduszy polityki spójności, które są częścią obecnych ram finansowych" - napisał w liście.

Wskazał też, że Komisja Europejska sama również potwierdziła, że tak jest, stwierdzając w dokumencie Dyrekcji Generalnej ds. Budżetu, że „nie przeznacza żadnych nowych pieniędzy, lecz przekazuje środki i kieruje istniejące fundusze na wyzwania związane z koronawirusem”.

"Przedstawiciel Komisji wysokiego szczebla przekazał te same informacje podczas nieformalnego spotkania ministrów UE odpowiedzialnych za politykę regionalną i politykę spójności. Do chwili obecnej żadne państwo członkowskie nie otrzymało dodatkowych funduszy UE na zwalczanie skutków pandemii koronawirusa. 7,4 miliarda euro, które Polska ma otrzymać z Brukseli, to po prostu pieniądze, które zostały już przydzielone Polsce w ramach polityki spójności na lata 2014-2020" - informuje Sadoś.

"Uważamy, że UE potrzebuje znacznie bardziej ambitnego planu, aby uratować europejską gospodarkę przed skutkami tego kryzysu. Obecna sytuacja jest dowodem na to, że następny budżet UE musi być o wiele odważniejszy, jeśli UE chce być globalnym graczem i spełnić określone ambicje" - podsumował ambasador.

Państwa członkowskie w ramach Rady UE poparły w poniedziałek propozycję KE przeznaczenia 37 mld euro funduszy unijnych na walkę ze skutkami pandemii koronawirusa. Środki trafią m.in. do systemów opieki zdrowotnej oraz małych i średnich firm.

Środki unijne, które zaproponowała Komisja Europejska na walkę z pandemią koronawirusa, pochodzą z obecnego budżetu unijnego na lata 2014-2020. Pieniądze uzyskano w wyniku przesunięć budżetowych.

8 miliardów euro zostanie natychmiast udostępnione państwom członkowskim w ramach polityki spójności. To suma, której kraje UE nie zdążyły wydatkować w 2019 roku. 8 mld euro niewykorzystanego prefinansowania podlegałoby zwrotowi, gdyby nie zdołano znaleźć dla tych środków uzasadnionego przeznaczenia do końca obecnej perspektywy finansowej, jednak KE już teraz zaproponowała, aby kraje przeznaczyły te pieniądze na walkę ze skutkami kryzysu.

Gdy kwota 8 mld euro zostanie w pełni wykorzystana, zostanie uzupełniona o 29 miliardów euro z budżetu UE. Łącznie jest to więc 37 mld euro z funduszy UE, które mają zostać przeznaczone na wsparcie obywateli, regionów i krajów walczących z pandemią. Środki te zostaną skierowane do systemów opieki zdrowotnej, małych i średnich firm, na rynek pracy i do innych wrażliwych części gospodarek państw członkowskich UE.