"Te taśmy straciły wartość materiałów dowodowych" - tłumaczy likwidację nagrań wideo dyrektor CIA Michael Hayden. I dodaje, że zniszczono je, by chronić funkcjonariuszy Agencji. "Stwarzały zagrożenie dla bezpieczeństwa" - argumentował.

Ale zdaniem amerykańskiej prasy, taśmy - owszem - były zagrożeniem. Ale nie dla bezpieczeństwa USA, tylko... posad najwyższych władz CIA. Bowiem prawdziwą przyczyną zniszczenia nagrań były użyte przez agentów brutalne metody przesłuchań świadków.

Gdyby je ujawniono - pisze "The New York Times" - byłyby kolejną kompromitacją po tym, jak w 2005 roku głośna stała się sprawa tajnych więzień CIA poza granicami kraju, w których agenci torturowali więźniów.

Najczęściej stosowane metody przesłuchiwania więźniów powiązanych z Al-Kaidą przez agentów CIA:

1. "Water boarding" - więźnia do góry nogami przywiązuje się do pochyłej deski. W usta wkłada się mu kawał szmaty i polewa go wodą. Torturowany ma uczucie, jakby się dusił i topił, zwykle wytrzymuje zaledwie kilkanaście sekund męczarni;

2. "Zimna cela" - człowieka zmusza się do stania nago w zimnej, lecz nie lodowatej celi, i polewa wodą;

3. "Stanie" - przykuty do podłogi więzień jest zmuszany do stania bez ruchu przez 40 godzin i więcej;

4. "Belly slap" - mocne uderzenie otwartą ręką w żołądek więźnia - by zadać ból, ale nie spowodować urazu.