Dziennik Gazeta Prawana logo

Podróż za jeden uśmiech

8 lutego 2008, 15:03
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Podróż za jeden uśmiech
Inne
"Podróż czerwonego balonika" jest filmem o pamięci. O pierwszych latach naszego życia, kiedy wszystkiego było za dużo: radości, łez, miłości i smutku. I tylko marzeń było dokładnie tyle, ile potrzeba.

Hou Hsiao-hsien, wybitny reżyser z Tajwanu, twórca m.in. sławnego "Miasta smutku" (1989), po raz kolejny tka swój film z drobin codzienności. Dokładnie obserwuje twarze bohaterów, wyłapuje mimiczne fałszywe tony, niezdarne gesty. Ogół ugina się tu pod szantażem szczegółu. "Podróż czerwonego balonika" ogląda się trochę tak, jakbyśmy w ogóle nie wychodzili z pokoju, nawet z mieszkania. Sprzęty wydają się znajome, twarze nie budzą lęku, a codzienność polega na ustalonych rytuałach, których nie trzeba zmieniać. I tylko czasami - jak w filmie - nie zdążymy dopić porannej kawy, spokój popołudnia zakłóca niespodziewana wizyta sąsiada, a rześki sen ciepłej nocy deprawują koszmary.

To pierwszy europejski film Hou Hsiao-hsiena. Powstał z inicjatywy Serge’a Lemoine’a, dyrektora Musée d’Orsay i jest autorską wersją jednego z niewielu absolutnych arcydzieł kina dziecięcego - czyli słabo w Polsce znanego, poruszającego "Czerwonego balonika" (1956) Alberta Lamorisse’a.

Akcja "Podróży..." rozgrywa się w stolicy Francji, ale Paryż jest tylko dekoracją samotności. Zgiełk miasta oznacza wyobcowanie, trzeba zatem za wszelką cenę odnaleźć w rozgadanym miejscu własne, oswojone terytorium, w którym będziemy mogli trochę pomilczeć. W "Baloniku" takim rezerwuarem jest mieszkanie Suzanne (porywająca rola Juliette Binoche w wersji blond). Tutaj, podobnie jak w pięknych wierszach Zbigniewa Herberta, przedmioty prowadzą niekończące się dyskusje. Zyskują twarz i wrażliwość. Tak rozmawiają ze sobą książki, poczciwe akcesoria codzienności, niesforne pianino, wreszcie tytułowy czerwony balonik, który pojawia się w filmie tylko w kluczowych momentach, tak jakby obserwował rzeczywistość z bezpiecznej odległości. I bardzo dobrze. Musimy uważać, żeby jeszcze trochę z nami został. Żeby nie odleciał: do świata zakazów, nakazów i cynizmu.

Hou zawsze przygotowuje scenariusze bez dialogów, ma zaufanie do aktorskiej improwizacji. Przedmioty w jego filmach zastępują ludzi. Spojrzenia rugują słowa. Świat jest zawężony do kilku twarzy. W "Baloniku" te twarze to Suzanne, młoda kobieta, która samotnie wychowuje siedmioletniego synka Simone’a, oraz Song, pochodząca z Tajwanu studentka szkoły filmowej, która również jako opiekunka, zajmuje się chłopcem. Wszyscy są artystami: sztukmistrzami życia i miłośnikami sztuki. Chłopiec ma rozczulające loki i bystre oczy, i z zapałem uczy się gry na fortepianie, Song animuje dla Simone’a opowieść o wielkiej podróży małego balonika. Suzanne, całkiem jak Weronika z filmu Kieślowskiego, ożywia drewniane marionetki. Dzięki jej talentowi lalki stają się ludźmi. Cierpią i kochają. Ale oddając się pasji artystycznej, ucieka przed prawdziwym życiem i przed synem.

Wspaniały film Hou Hsiao-hsiena jest opowieścią o tęsknocie dzieciństwa, która wcale nie mija z wiekiem. Przecież tak naprawdę nie dorastamy. Czerwień balonika wyraża wieczną tęsknotę. Song tęskni za Chinami, Suzanne za światem prostym jak teatr kukiełkowy, a Simon tęskni za miłością. Za pocałunkiem mamy na dobranoc. Za promykiem słońca na dzień dobry. Ta tęsknota jest wspólna. Każdy z nas codziennie wygląda własnego czerwonego balonika.

go

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj