Kyle Rittenhouse, domniemany zabójca, mieszka w Antioch w Illinois, około 24 km od Kenoshy. Tam został w środę zatrzymany.
Do zabójstw doszło we wtorek podczas trzeciej nocy protestów w Kenoshy po postrzeleniu przez policjanta 29-letniego Afroamerykanina Jacoba Blake'a. Pozostaje on w szpitalu w ciężkim stanie. Jego rodzina wzywała do protestów o pokojowym charakterze.
– twierdzi chicagowski oddział telewizji NBC.
Jak relacjonuje, nagrania uchwyciły też chwile poprzedzające dalszy ciąg strzelaniny, w tym mężczyznę kopiącego Rittenhouse'a, zanim inny mężczyzna usiłuje odebrać mu broń.
Świadek Julio Rosas powiedział, że kiedy napastnik się potknął, "wskoczyły na niego dwie osoby i doszło do walki o jego karabin".
- oświadczył John Pierce, adwokat 17-latka, dodając, że będzie zabiegał w piątek o zwolnienie klienta za kaucją.
Według ABC News władze badające konta w mediach społecznościowych powiązane z nazwiskiem domniemanego zabójcy znalazły odniesienia do jego poparcia dla prezydenta Donalda Trumpa. Sztab wyborczy prezydenta wydał w środę wieczorem oświadczenie, dystansując się od Rittenhouse’a.
- głosi oświadczenie.
Znaczna część strony Rittenhouse'a na Facebooku jest poświęcona wspieraniu organów ścigania, z nawiązaniem do propolicyjnego ruchu Blue Lives Matter. Można go również zobaczyć trzymającego karabin szturmowy.
Przed strzelaniną Rittenhouse udzielił wywiadu konserwatywnej stronie internetowej The Daily Caller. Mówił tam, że pomaga ludziom.
– opowiadał Rittenhouse.
Tymczasem media poinformowały w czwartek po południu miejscowego czasu, że w Kenoshy panuje spokój po pierwszej stosunkowo spokojnej nocy protestów od czasu zastrzelenia Blake'a.