Kolegium Elektorów wybrało w poniedziałek na 46. prezydenta Stanów Zjednoczonych Demokratę Joe Bidena, a Kamalę Harris na wiceprezydent. Ich zaprzysiężenie odbędzie się 20 stycznia 2021 r.
Polityka USA wobec NATO i Niemiec
Soloch, pytany we wtorek w Radiu TOK FM, jakiej spodziewa się teraz polityki USA wobec NATO i wobec Niemiec, ocenił na podstawie pierwszych zapowiedzi formującej się nowej administracji w Waszyngtonie o "nowym otwarciu wobec Europy", że kluczową rolę odgrywają Niemcy, jako "najsilniejsze, najludniejsze państwo i największa gospodarka".
Na uwagę, że wydatki militarne Niemiec w NATO są "skąpe", Soloch zauważył, że "skąpe, ale zapowiadające ich zwiększenie".
- - stwierdził.
Stanowisko elit USA
Pytany, czy w związku z tym Stany Zjednoczone "przestaną się domagać od Niemiec ściślejszej współpracy, płacenia więcej pieniędzy i politycznego wsparcia i tenbędzie się tlił, ale nie będzie tak malowniczy, jak za Donalda Trumpa", szef BBN odpowiedział, że są pewne różnice interesów między USA i Niemcami, a stanowisko elit amerykańskich, które było wyrażane przez Trumpa, było podzielane wcześniej także przez Demokratów.
Przekonanie amerykańskich elit sprowadza się, według niego, do oceny, że "Ameryka płaci za bezpieczeństwo Europy, a Europa nie odpłaca się tym samym". Dodał, że prezydent Trump ujął to stanowisko w paraboli, że "pozwala się Europie na zakup rosyjskiego gazu, a za pieniądze z tego gazu Rosjanie budują swoją potęgę wojskową, i wtedy Europejczycy proszą Amerykanów, żeby zwiększyli swoje wydatki wojskowe i bronili bardziej Europy, niż przedtem".
Szef BBN przyznał, że "jakiś sens w tym jest". - - powiedział.
Próba resetu to minimum
Mimo to, według Solocha, "co najmniej zostanie podjęta próba znalezienia jakiejś nowej formuły, resetu po tym, co było w czasach administracji Trumpa, jeśli chodzi o relacje z Europą, a z Niemcami w szczególności".
Pytany o "wzmacnianie Ukrainy i wzmacnianie Gruzji, bo wydaje się, że Donald Trump odpuścił te dwa kierunki potencjalnego konfliktu między Zachodem, a Rosją", szef BBN zwrócił uwagę, że Joe Biden interesował się Europą, w tym Europą Wschodnią i bywał m.in. w Polsce, więc - jego zdaniem - "na pewno uwaga i zrozumienie tych spraw z naszego zwłaszcza regionu, będzie większa".
- - zaznaczył szef BBN.
Soloch wspomniał o "mnóstwie innych czynników", od których będzie zależała polityka amerykańska m.in. w Europie, i podkreślił: "liczymy na to, że Stany Zjednoczone nie stracą z oczu ani Ukrainy, ani Gruzji".
- - ocenił Soloch.