Dziennik Gazeta Prawana logo

Biden stawia na Niemcy? "W nowym otwarciu wobec Europy odgrywają kluczową rolę"

15 grudnia 2020, 10:35
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Joe Biden i Angela Merkel
<p>Joe Biden i Angela Merkel</p>/PAP Archiwalny
Z zapowiedzi formującej się administracji prezydenta Joe Bidena wynika, że w nowym otwarciu wobec Europy kluczową rolę odgrywają Niemcy; liczymy, że Stany Zjednoczone nie stracą z oczu Ukrainy i Gruzji, ale to najbliższy szczyt NATO pokaże intencje Amerykanów - stwierdził szef BBN Paweł Soloch. Co jeszcze powiedział?

Kolegium Elektorów wybrało w poniedziałek na 46. prezydenta Stanów Zjednoczonych Demokratę Joe Bidena, a Kamalę Harris na wiceprezydent. Ich zaprzysiężenie odbędzie się 20 stycznia 2021 r.

Polityka USA wobec NATO i Niemiec

Soloch, pytany we wtorek w Radiu TOK FM, jakiej spodziewa się teraz polityki USA wobec NATO i wobec Niemiec, ocenił na podstawie pierwszych zapowiedzi formującej się nowej administracji w Waszyngtonie o "nowym otwarciu wobec Europy", że kluczową rolę odgrywają Niemcy, jako "najsilniejsze, najludniejsze państwo i największa gospodarka".

Na uwagę, że wydatki militarne Niemiec w NATO są "skąpe", Soloch zauważył, że "skąpe, ale zapowiadające ich zwiększenie".

- - stwierdził.

Stanowisko elit USA

Pytany, czy w związku z tym Stany Zjednoczone "przestaną się domagać od Niemiec ściślejszej współpracy, płacenia więcej pieniędzy i politycznego wsparcia i tenbędzie się tlił, ale nie będzie tak malowniczy, jak za Donalda Trumpa", szef BBN odpowiedział, że są pewne różnice interesów między USA i Niemcami, a stanowisko elit amerykańskich, które było wyrażane przez Trumpa, było podzielane wcześniej także przez Demokratów.

Przekonanie amerykańskich elit sprowadza się, według niego, do oceny, że "Ameryka płaci za bezpieczeństwo Europy, a Europa nie odpłaca się tym samym". Dodał, że prezydent Trump ujął to stanowisko w paraboli, że "pozwala się Europie na zakup rosyjskiego gazu, a za pieniądze z tego gazu Rosjanie budują swoją potęgę wojskową, i wtedy Europejczycy proszą Amerykanów, żeby zwiększyli swoje wydatki wojskowe i bronili bardziej Europy, niż przedtem".

Szef BBN przyznał, że "jakiś sens w tym jest". - - powiedział.

Próba resetu to minimum

Mimo to, według Solocha, "co najmniej zostanie podjęta próba znalezienia jakiejś nowej formuły, resetu po tym, co było w czasach administracji Trumpa, jeśli chodzi o relacje z Europą, a z Niemcami w szczególności".

Pytany o "wzmacnianie Ukrainy i wzmacnianie Gruzji, bo wydaje się, że Donald Trump odpuścił te dwa kierunki potencjalnego konfliktu między Zachodem, a Rosją", szef BBN zwrócił uwagę, że Joe Biden interesował się Europą, w tym Europą Wschodnią i bywał m.in. w Polsce, więc - jego zdaniem - "na pewno uwaga i zrozumienie tych spraw z naszego zwłaszcza regionu, będzie większa".

- - zaznaczył szef BBN.

Soloch wspomniał o "mnóstwie innych czynników", od których będzie zależała polityka amerykańska m.in. w Europie, i podkreślił: "liczymy na to, że Stany Zjednoczone nie stracą z oczu ani Ukrainy, ani Gruzji".

- - ocenił Soloch.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj