Do napaści doszło w piątek wieczorem w tramwaju w Erfurcie (Turyngia). Napastnik obrażał nastolatka, pluł na niego, kilka razy brutalnie kopnął go w głowę, a następnie zniszczył jego telefon i uciekł. Według policji "dzięki informacjom uzyskanym od świadków na miejscu zdarzenia" udało się go szybko zidentyfikować. Jest znany policjantom, był już karany za różne przestępstwa.
"40-letni mężczyzna został zatrzymany przez cywilne siły policyjne dziś po południu w Erfurcie" - informuje agencja dpa.
Dalsze dochodzenie zostało przejęte przez policję kryminalną w Erfurcie. Mężczyzna, 40- letni biały Niemiec, jest oskarżony o niebezpieczne uszkodzenie ciała, wymuszanie i znieważanie.
"Taki tchórzliwy człowiek, silny i agresywny wobec bezbronnej osoby" - napisał na Twitterze premier Turyngii Bodo Ramelow. "Po prostu obrzydliwe!".
Rasistowski atak w tramwaju
Później Ramelow powiedział, że patrząc na sceny z nagrań wideo, można było zobaczyć, jak "obrzydliwa i niewiarygodnie brutalna" był atak napastnika na młodego człowieka. - powiedział premier. Powiedział, że scena, w której widać, jak sprawca kopie chłopca w twarz, była "emocjonalnie trudna do zniesienia".
Również krajowa grupa parlamentarna CDU potępiła "z całą stanowczością" rasistowski atak w tramwaju.
Dziennik "Bild" pisze, że minister spraw wewnętrznych Turyngii Georg Maier, który od lat walczy ze strukturami prawicowymi w tym kraju związkowym, był "zszokowany agresywnością i przemocą wobec bezbronnego młodego człowieka" oraz zdecydowanie potępił takie zachowanie.
- ocenił.
Katharina Koenig-Preuss, rzeczniczka Partii Lewicy w parlamencie krajowym ds. walki z rasizmem, jest zbulwersowana: stwierdziła posłanka.
Odniosła się również do niedawno przedstawionych statystyk serwisu doradztwa dla ofiar Ezra. Organizacja zarejestrowała w 2020 roku w Turyngii 102 prawicowe, rasistowskie lub antysemickie ataki.