Po audiencji u papieża kardynał Hollerich z Luksemburga, pytany przez dziennikarzy o sprawę braku zgody Watykanu dla błogosławienia związków homoseksualnych, przypomniał, że dla Kościoła małżeństwo to związek mężczyzny i kobiety.

Reklama

Dwie frakcje w Kościele

A zatem, dodał, niemożliwe jest udzielenie "błogosławieństwa ślubnego".

- Ale jeśli młode osoby homoseksualne przyjdą do nas, by dowiedzieć się, co robić, my musimy zrobić wszystko, co najlepsze, a nie najlepszą rzecz abstrakcyjną - stwierdził arcybiskup Luksemburga.

Następnie podkreślił: My jesteśmy po to, by pomagać ludziom, a nie dyskryminować; takie jest nauczanie Kościoła i taka musi być postawa duszpasterzy.

Kardynał zwrócił uwagę na obecność w Kościele frakcji "konserwatywnej i bardziej liberalnej". - One nie rozmawiają albo rozmawiają ze sobą tylko za pośrednictwem internetu - powiedział.

- Konferencje episkopatów powinny mieć ze sobą więcej kontaktów, rozmawiać i razem się zastanowić - ocenił przewodniczący COMECE.

Muzułmańska Europa?

Zapytany o ocenę prognoz, według których Europa może w przyszłości być w większości muzułmańska, kardynał Hollerich odparł: To nie budzi mojego strachu, znam muzułmanów i mamy naprawdę doskonałe relacje.

- Kościół katolicki, nawet jeśli pozostanie w mniejszości, będzie odgrywać swą rolę, wynikającą z historii - oświadczył.

- Musimy ewangelizować Europę, ale nie w sensie uprawiania prozelityzmu - podkreślił kardynał Hollerich.