- powiedział politolog. Useinow.
Jak ocenił rozmówca PAP, śmiałość Łukaszenki należy wprost wiązać z podpisaniem umów integracyjnych z Putinem i rozpoczęciem wdrażania 28 map integracyjnych. Jego zdaniem, dyktator Białorusi jest w sytuacji bez wyjścia.
zauważył Useinow.
Wskazał, że jeden z elementów integracji Białorusi z Rosją przewiduje zacieśnienie współpracy w obszarze militarnym. - powiedział.
Strategia kremlowska
Kryzys migracyjny, sprowadzanie migrantów z krajów bliskowschodnich, Afryki i innych regionów na Białoruś, a później używanie ich do prób sforsowania granic UE - w ocenie rozmówcy - wpisuje się w szeroką strategię kremlowską, polegającą na tym, by obnażyć słabe strony UE, wykorzystać trwające wewnętrzne spory, zgodnie z zasadą divide et impera, dziel i rządź, i dzięki temu lepiej układać politykę zagraniczną i realizować cele Moskwy. Jak dodał, fakt, że widzimy dużą jednomyślność UE i NATO wobec Białorusi, nie słyszymy głosów otwartej krytyki czy przerzucania się oskarżeniami, świadczy o tym, że każda ze stron, rozumie, że taki jest cel Putina i Łukaszenki.
Useinow ocenił, że niezwykle bolesnym "efektem ubocznym" tych geopolitycznych rywalizacji jest sytuacja humanitarna i ciężki los migrantów na granicy. - powiedział.
Zdaniem eksperta, od czasu, gdy w 2014 r. doszło do aneksji Krymu przez Rosję i wybuchu wojny w Donbasie, mamy do czynienia z kolejną fazą w strategicznej wizji opracowanej na Kremlu.
Patriotyzm militarny
W opinii Useinowa, świadomość obywateli w Rosji jest intensywnie militaryzowana, stało się to powszechnym i wszechogarniającym zjawiskiem w życiu społecznym. - wyjaśnił.
Dodał, że patriotyzm militarny w głowach ludzi jest bardzo mocno osadzony dzięki propagandzie.- powiedział.
Wyraził nadzieję, że "do czegoś takiego nie dojdzie, ale obserwując to, co dzieje się z rosyjskim społeczeństwem, nie mogę wykluczyć, że taki scenariusz na Kremlu czy w Mińsku jest brany pod uwagę".
Ekspert wyraził też ufność, że Zachód znajdzie drogę wyjścia z tej niezwykle trudnej sytuacji. Zapytany o to, czy nowe sankcje są w stanie powściągnąć zapędy Łukaszenki, wskazał, że oprócz tego narzędzia, niezbędne jest również wyzbycie się przez niektóre kraje unijne "słabości do Rosji". - powiedział.
Jak dodał, sankcje powinny uderzać nie tylko w możliwość podróżowania osób z otoczenia Łukaszenki czy Putina, do czego ci są przyzwyczajeni, umieją te zakazy skutecznie obchodzić, bądź niekoniecznie tęsknią za podróżami na Zachód. - podkreślił politolog.
podsumował.