Lekarze z kliniki leczenia oparzeń usunęli około 30 proc. martwej tkanki na kończynach dziewczynki. Do pokrycia odsłoniętych ubytków użyto skórę dawcy. Stan 18-miesięcznej dziewczynki jest krytyczny, ale stabilny. Lekarze chcą usunąć pozostałą część spalonej skóry do końca tygodnia.
Dziewczynka razem z matką została ewakuowana ze Lwowa, gdzie lekarze nie byli w stanie jej pomóc. Zwrócili się do czeskich specjalistów i przez lotnisko w Rzeszowie matka z córką samolotem trafiły do Pragi. Operację transportu przeprowadzono w ramach systemu MEDEVAC. Ministerstwo spraw wewnętrznych, które koordynowało transport, podkreśliło, że to pierwszy taki przypadek w czasie wojny na Ukrainie.
Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego.
W dzienniku pracuje od 2020 roku. Pracowała m.in. w fundacji działającej na rzecz osób starszych przy TV Puls. Zajmowała się tworzeniem informacji, przeprowadzała wywiady na potrzeby spotów reklamowych, pisała reportaże ukazujące problemy społeczne i materialne osób starszych. Tworzyła content na social media, organizowała plany filmowe na potrzeby spotów charytatywnych. Zajmowała się również montażem treści wideo.
W dziennik.pl zajmuje się głównie pisaniem o aktualnych wydarzeniach politycznych, newsowych i gospodarczych.