70. dzień inwazji Rosji na Ukrainę. Do rosyjskich ostrzałów rakietowych doszło po raz pierwszy w zamieszkanym przez mniejszość węgierską Zakarpaciu. Prezydent Wołodymyr Zełenski uważa, że liczne ataki rakietowe na Ukrainę są oznakami słabości Moskwy. "Najwyraźniej rosyjska armia wyjątkowo nerwowo zareagowała na nasze sukcesy" - oznajmił Zełenski. Relacja na żywo na Dziennik.pl.
Rzecznik ukraińskich sił powietrznych Jurij Ignat poinformował, że rosyjska armia wystrzeliła we wtorek ponad 20 rakiet, w tym wiele ze znajdujących się nad Morzem Kaspijskim bombowców dalekiego zasięgu. Obrona powietrzna Ukrainy przechwyciła osiem pocisków manewrujących. Według władz w Kijowie celem tych ataków były głównie obiekty kolejowe i energetyczne. Ataki na ukraińską infrastrukturę kolejową mają na celu zatrzymanie dostaw zachodniej broni.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Piotr Kozłowski
Dziennikarz, redaktor i korektor z wieloletnim doświadczeniem. Przez lata publikował teksty, głównie kulturalne, w rozmaitych mediach, takich jak Gazeta Wyborcza, Wprost, Wirtualna Polska. W Dziennik.pl od 2017 roku, obecnie jako wydawca i redaktor newsroomu.
Zobacz