Bohaterski czyn chłopca został potwierdzony przez jego rodziców, źródła w armii Ukrainy oraz Ukraińską Federację Właścicieli Dronów - poinformowali autorzy korespondencji spod Kijowa.
"Prawdziwy bohater Ukrainy"
- ocenił jeden z dowódców, cytowanych przez Global News.
- opowiadał 15-latek.
Zgrupowanie zniszczone dzięki pomocy Andrija było jednym z największych wrogich oddziałów nacierających na Kijów od zachodu, od strony Żytomierza. Ojciec chłopca przekazał dane lokalizacyjne rosyjskiej formacji za pośrednictwem mediów społecznościowych. Następnie kolumna została rozbita pod Bereziwką, około 40 km od stolicy Ukrainy.
W kolejnych tygodniach chłopiec nadal pomagał w lokalizowaniu wrogich zgrupowań wojskowych, ale już przy pomocy bardziej zaawansowanego drona, przekazanego mu przez ukraińskie siły zbrojne. Jak czytamy na Global News, Andrij wyjechał później do Polski, gdzie kontynuował naukę w szkole.
"Rosjanie nie są najsilniejszą armią"
- krótko skomentował swoje dokonania 15-latek.
- relacjonował szef Ukraińskiej Federacji Właścicieli Dronów Taras Trojak, cytowany przez Global News.