Dziennik Gazeta Prawana logo

Szokujące słowa Fico. Wojna w Ukrainie? "Konflikt lokalny". A w Kijowie "normalne życie"

23 stycznia 2024, 16:56
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Robert Fico
Premier Słowacji Robert Fico/X.com
Premier Słowacji Robert Fico stwierdził, że życie w ukraińskiej stolicy toczy się "absolutnie normalnie" i że nie ma w niej wojny. Słowa te padły zaledwie dzień przed spotkaniem z ukraińskim premierem Denysem Szmyhalem i kilka godzin po tym, jak rosyjskie rakiety spadły na Kijów, raniąc wiele osób.

Robert Fico o wojnie w Ukrainie i życiu w Kijowie

Jak informuje Agencja Reutera, premier Słowacji Robert Fico stwierdził, że życie w ukraińskiej stolicy toczy się "absolutnie normalnie" i nie ma tam wojny. Słowa te padły zaledwie dzień przed spotkaniem z ukraińskim premierem Denysem Szmyhalem i kilka godzin po tym, jak rosyjskie rakiety spadły na Kijów.

Fico przejął władzę w październiku i zmienił kurs słowackiej polityki zagranicznej - przypomina agencja. Słowacki premier opowiada się za wstrzymaniem wsparcia wojskowego dla Ukrainy. Ze swoim ukraińskim odpowiednikiem spotka się w środę w zachodnio-ukraińskim mieście Użhorod.

Według Fico, który odpowiadał na pytania dziennikarzy, rosyjska wojna w Ukrainie to konflikt, który "ma charakter lokalny".
Poważnie myślisz, że w Kijowie jest wojna? Żartujesz, proszę, mam nadzieję, że nie mówisz poważnie. Pojedź tam, a przekonasz się, że w mieście jest normalne życie, absolutnie normalne życie - ripostował na pytanie dziennikarza słowacki premier.

Agencja przypomina, że Fico dał się poznać w przeszłości ze swojego prorosyjskiego podejścia w kwestii konfliktu Rosji z Ukrainą. Jest przeciwny przyjęciu Ukrainy do NATO, ale nie blokuje starań Kijowa co do członkostwa w Unii Europejskiej.

Rosyjskie ataki na Kijów. Fakty

Reuters pisze, że od początku wojny w Kijowie ogłoszono 967 alarmów lotniczych, trwających łącznie 1133 godziny. "Podczas takich alarmów wstrzymywany jest transport miejski, a pasażerowie proszeni są o ukrycie się. Metro i inne obszary podziemne działają jak schrony przeciwbombowe" - pisze agencja.

W wyniku rosyjskiego ostrzału Kijowa we wtorek 20 osób, w tym 13-letni chłopiec, zostało rannych. Co najmniej sześć osób zginęło w atakach na inne ukraińskie miasta - przekazała Agencja Reutera.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj