Te rewelacje podaje amerykański "Washington Post", powołując się osoby zbliżone do dochodzenia. Obliczenia prowadzone przez wspieraną przez ONZ komisję ds. skarg wyborczych, których rezultaty jeden z urzędników nazwał "zadziwiającymi", mają być zakończone jeszcze dzisiaj.
Wcześniej o tym, że dogrywka jest prawdopodobna mówił afgański ambasador w USA Said Tajeb Dżawad. , ale zastrzega jednocześnie, że nie ma żadnych ścisłych informacji na ten temat.
Wciąż nie są znane pełne rezultaty głosowania z 20 sierpnia. . Trwa ich wyjaśnianie."Druga tura jest możliwym scenariuszem" - powiedział afgański dyplomata. "Jeśli tak będzie, wszyscy będą musieli ciężko pracować" - podkreślił.
Dżawad uznał jednak za niemożliwe zorganizowanie drugiej tury wyborów zgodnie z konstytucją, która nakazuje przeprowadzenie jej w ciągu 14 dni od ogłoszenia końcowych wyników głosowania. Jak zauważył, zbliża się zima, która w Afganistanie jest bardzo surowa, co utrudni wielu ludziom głosowanie.
W pierwszej turze prezydent Karzaj miał otrzymać - według wstępnych wyliczeń - 54,6 proc. głosów, podczas gdy jego główny rywal, były minister spraw zagranicznych Abdullah Abdullah - 27,8 proc. Jednak . 1,1 mln z nich oddano na Karzaja, a 300 tys. na Abdullaha.