Już 9 czerwca Polacy wybiorą swoich przedstawicieli w Parlamencie Europejskim. Wciąż jednak nie wiadomo, w jakiej konfiguracji wystartuje koalicja rządząca.

Głęboko wierzę, że pójdziemy jako Trzecia Droga i że będzie największym wygranym tych wyborów - stwierdził Gramatyka. Na uwagę, że "raczej nie wyprzedzą KO i PiS", odpowiedział, że "kiedyś to się musi wydarzyć". - Kiedyś wrócą takie sondaże, jak z 2020-21, gdzie byliśmy na 1-2 miejscu - przekonywał.

Reklama

Zdaniem wiceministra "czysto politycznie najlepszym rozwiązaniem jest kontynuowanie projektu Trzeciej Drogi", ponieważ "jest to brand sprawdzony w ostatnich dwóch wyborach i w kolejnych daje największe szanse na zwycięstwo, a przynajmniej świetny wynik". Parlamentarzysta Polski 2050 jednoznacznie postawił jednak kwestię pójścia do wyborów na jednej liście z ugrupowaniem Tuska. - Decyzja została podjęta: jeśli PSL pójdzie z KO, to my jako Polska 2050 idziemy wtedy sami - mówił Michał Gramatyka.

Wykluczył możliwość utworzenia centrowego sojuszu KO-Trzecia Droga, gdyż za bardzo przypominało mu to Koalicję Europejską - konstrukcję, w jakiej do eurowyborów w 2019 roku poszła ówczesna opozycja. Wtedy KE, która tworzyły KO, SLD i PSL, przegrała z PiS kilkoma punktami procentowymi. - To była piękna katastrofa, a ja mam dość katastrof - ocenił.