Dziennik Gazeta Prawana logo

Tacy sami, ale ściana między nimi. Podobieństwa i różnice między Komorowskim a Dudą

25 maja 2015, 10:31
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Bronisław Komorowski, Andrzej Duda
Bronisław Komorowski, Andrzej Duda/PAP
Wybieraliśmy wczoraj spośród kandydatów w pewnym sensie podobnych. Choćby ze względu na ideowe korzenie i podobieństwo politycznych losów. Tym niemniej fundamentalnie się różniących od siebie.

Podobieństwo nr 1 – zarówno Duda, jak i Komorowski byli kandydatami zastępczymi. Zgodnie z obowiązującą do niedawna logiką w wyborach prezydenckich startowali partyjni liderzy. Tradycję złamał Donald Tusk, który nie chciał wypuszczać z rąk lejców władzy. Jarosław Kaczyński zaś potrzebował kandydata młodego, który mógłby pokazać inne oblicze Prawa i Sprawiedliwości. Komorowski, przez wzgląd na, jak przyjęło się mówić, „sarmacki” wizerunek, pasował do modelu polskiej prezydentury. W prawyborach w Platformie pokonał Radosława Sikorskiego. Z kolei Andrzej Duda świetnie pasował do planu prezesa PiS.

ZOBACZ TAKŻE: Powyborczy poniedziałek na żywo >>>

Tak Duda, jak i Komorowski startowali do wyścigu o najwyższy urząd w państwie z drugiego szeregu. Kandydat PiS przybył z Brukseli, gdzie pełnił zdobyty w ub.r. mandat europarlamentarzysty; był także szefem kampanii tej partii w wyborach do PE. Bardziej nietypowa była sytuacja Komorowskiego, o którym w 2010 r., zanim przeniósł się do Belwederu, „Polityka” pisała, że .

Obydwaj są konserwatystami. Bronisław Komorowski przez kilka lat wykładał w seminarium duchownym, był współzałożycielem Stronnictwa Konserwatywno-Ludowego, ma piątkę dzieci. Andrzej Duda pochodzi z inteligenckiej, krakowskiej rodziny. Jest zwolennikiem referendów, ale nie w kwestiach światopoglądowych. Obaj w kręgu wielkiej polityki znaleźli się przed zdobyciem społecznego mandatu; Komorowski przed posłowaniem był szefem gabinetu ministra Aleksandra Halla, odpowiedzialnego w rządzie Tadeusza Mazowieckiego za kontakty z organizacjami politycznymi i stowarzyszeniami, a także wiceministrem obrony narodowej. Duda zaś pełnił funkcję wiceministra sprawiedliwości i podsekretarza stanu w Kancelarii Prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

Żaden nie zakładał, że zrobi karierę w polityce. Duda na swoim portalu wspomina, że miał pójść w ślady rodziców i robić karierę akademicką. Komorowski w wywiadzie rzece „Zwykły polski los” wspomina, że w 1989 r. zastanawiał się nad założeniem biznesu (produkcja brykietów z trocin), na wszelki wypadek odnowił też na 1989 r. umowę z seminarium. Kiedy jednak pojawiły się sprzyjające okoliczności, obydwaj nie byli w stanie powstrzymać się przed pójściem w politykę.

Duda do polityki trafił tylnymi drzwiami. W 2005 r. Przemysław Gosiewski zlecił Arkadiuszowi Mularczykowi (wtedy w PiS) przygotowanie projektu ustawy lustracyjnej. Mularczyk szukał specjalisty od prawa administracyjnego. – – opowiada Mularczyk. Przez Mularczyka Duda poznał Ziobrę, który zaproponował mu funkcję wiceministra.

Kiedy PiS przegrał wybory w 2007 r., powrót na uczelnię nie był dla Dudy łatwy. Dla części środowiska akademickiego praca przy ustawie lustracyjnej, którą ostro potraktował Trybunał Konstytucyjny, nie była dobrą rekomendacją. – – opowiada Mularczyk. Dudę ukształtowała bliska współpraca z braćmi Kaczyńskimi. Zżył się z nimi tak mocno, że kiedy Ziobro zakładał Solidarną Polskę, został w PiS. Gdyby z nim poszedł, dzisiaj dryfowałby na peryferiach polityki. A tak odejście Ziobry utorowało Dudzie drogę na szczyty.

Tym, co różni Dudę i Komorowskiego, jest głównie karta opozycyjna wynikająca z różnicy wieku. Szef krakowskich struktur PO w „Gazecie Wyborczej” tak wspominał licealne lata Dudy:. Komorowski zaś w liceum poszedł na pierwszą manifestację, żeby w marcu 1968 r. rzucać petardami w milicję. Trzy lata później zaliczył pierwsze aresztowanie, kiedy Służba Bezpieczeństwa wkroczyła na spotkanie Grupy Włóczęgów, klubu dyskusyjnego założonego m.in. przez Antoniego Macierewicza. Potem zakładał opozycyjne wydawnictwa, angażował się w Ruch Obrony Praw Człowieka i Obywatela, był internowany w Jaworzu razem z m.in. Bronisławem Geremkiem i Stefanem Niesiołowskim. Potem przez siedem lat wykładał historię w seminarium duchownym w Niepokalanowie.

Komorowski wspomina w „Zwykłym polskim losie”, że propozycję pracy rządowej dostał tuż po powstaniu rządu Mazowieckiego. – – opowiada Komorowski. Razem z Hallem zakładał potem Stronnictwo Konserwatywno-Ludowe, razem przeszli też do Akcji Wyborczej Solidarność. Do PO, partii, której zawdzięcza stanowisko głowy państwa, wstąpił w 2011 r.

ZOBACZ TAKŻE: Kim jest? Skąd się wziął? Co obiecał? Wszystko, co trzeba wiedzieć o Andrzeju Dudzie >>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Autor bez zdjęcia
Grzegorz Osiecki

Dziennikarz Dziennika Gazety Prawnej od 2009 r. specjalizujący się w tematyce politycznej, ekonomicznej, w tym finansów publicznych, ubezpieczeń społecznych i polityki społecznej. Laureat Grand Press Economy w 2019 roku. Nominowany do Grand Press w kategorii news w 2018. Wcześniej dziennikarz radiowej „Trójki”, Informacyjnej Agencji Radiowej, telewizyjnej Panoramy w TVP 2 i „Dziennika".

Zobacz wszystkie artykuły tego autora
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj