Dziennik Gazeta Prawana logo

Komisarze zamiast Zdanowskiej i Adamowicza? W PiS słychać, że trzeba obrać twardy kurs

23 października 2018, 07:39
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Hanna Zdanowska i Paweł Adamowicz
Hanna Zdanowska i Paweł Adamowicz/PAP
W PiS słychać, że trzeba obrać twardy kurs w sprawie mandatu nowo wybranej prezydent Łodzi. Podobny problem może być w Gdańsku.

Ataki ze strony polityków PiS wzmocniły pozycję prezydent Łodzi, która – mimo prawomocnego wyroku skazującego ją na karę grzywny – wygrała w I turze. W tym momencie temat wygaszenia mandatu Hanny Zdanowskiej lub wprowadzenia w mieście komisarza stał się dla PiS politycznie trudny. Bo każdy ruch ze strony rządowej podważający pozycję Zdanowskiej może zostać źle odebrany – nie tylko w Łodzi, ale w całym kraju.

Jak wynika z nieoficjalnych rozmów, zdania w partii są podzielone. Część działaczy chciałaby odpuścić i nie wikłać się w nowy spór przed wyborami do europarlamentu i centralnymi. Co najwyżej dopuszczany jest wariant nowelizacji przepisów, które usuną kłopotliwą niespójność między ustawą o pracownikach samorządowych a kodeksem wyborczym. Ale niezależnie od tego, czy poszłyby w stronę liberalizacji, czy zaostrzenia wymogów, nie obejmą Zdanowskiej, bo prawo nie działa wstecz. Tak więc będzie mogła sprawować urząd bez żadnych konsekwencji.

Ale są też w PiS zwolennicy twardego kursu. – – twierdzi jeden z posłów. I dodaje, że wojewoda – jako reprezentant terenowy rządu – nie może nie podjąć żadnych działań w sytuacji, gdy ma analizy prawne potwierdzające, że Hannę Zdanowską można lub wręcz trzeba usunąć ze stanowiska.

Jeden z naszych rozmówców zorientowany w prawie wyborczym sugeruje, że nawet jeśli PiS podejmie jakieś działania wobec Zdanowskiej, to pani prezydent może sięgnąć po obstrukcję, np. zaskarżając ewentualną decyzję wojewody do sądu. – – zwraca uwagę nasz rozmówca.

Zdaniem mec. Macieja Kiełbusa z kancelarii Dr Ziemski & Partners, to dość ryzykowne założenie. –– tłumaczy prawnik.

Pytanie też, co zrobi PiS w sytuacji, gdy wybory w II turze w Gdańsku wygra Paweł Adamowicz. Wieloletni prezydent oskarżony jest o podanie nieprawdziwych danych w oświadczeniach majątkowych w latach 2010-2012, a proces w tej sprawie może się zakończyć jeszcze w listopadzie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Tomasz Żółciak

Dziennikarz zajmujący się tematami politycznymi, współautor podcastu „Z drugiej strony". Związany z DGP nieprzerwanie od 2010 roku. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych UW oraz Centrum Europejskiego UW.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraSkładka zdrowotna z kilkoma progami. Ma powstać nowy model »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj