Ogłaszał się w gazetach. Oferował ciężarnym kobietom poronne środki farmakologiczne. Na codzień pracował, jako... robotnik na budowach. 38-latek z Elgbląga trafił już za kraty, bo aresztował go sąd. Teraz budowlańcowi grozi pięć lat więzienia.
Izabela Niedźwiedzka z biura prasowego komendy wojewódzkiej policji w Olsztynie potwierdza, że tabletki sprzedawane przez mężczyznę wywoływały poronienie. "Z informacji, które prowadzący sprawę już posiadają wynika, że " - zaznacza Niedźwiedzka.
Wprawdzie zatrzymany nie posiadał wykształcenia medycznego, ale doskonale orientował się w dawkowaniu oferowanych ciężarnym specyfików. Policjanci zabezpieczyli tabletki poronne, które sprzedawał oraz dokumenty. "Dodatkowym zarzutem przedstawionym temu panu jest fałszowanie dokumentów" - dodaje Niedźwiedzka.
Policja sprawdza, czy Krzysztof K. ze sprzedawania tabletek wywołujących poronienie nie uczynił sobie stałego źródła dochodu. Za już przedstawione mu zarzuty grozi do pięciu lat więzienia.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane