Dziennik Gazeta Prawana logo

Ministerstwo kazało przerwać kontrolę u Stokłosy?

19 listopada 2009, 14:50
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Czy Henryka Stokłosę, biznesmena i byłego senatora, oskarżonego o korupcję, chronił ktoś w samym ministerstwie finansów? Wskazują na to zeznania byłej pracownicy Urzędu Kontroli Skarbowej. Według niej, kontrola dotycząca rozliczenia m.in. z podatku dochodowego w firmie Farmutil HS została przerwana po pisemnym nakazie, który przyszedł z resortu.

Była pracownica Urzędu Kontroli Skarbowej w Pile zeznała przed sądem, że w 1993 i 1994 roku przeprowadzała wraz z zespołem kontrolę w należącej do Henryka Stokłosy firmie. Kontrola wykazała pewne nieprawidłowości w rozliczeniach podatkowych. Jak stwierdziła, na miesiąc przed końcem terminu ważności upoważnienia do przeprowadzenia kontroli, otrzymała polecenie od zwierzchnika, by ją zakończyć.

Według zeznającej, polecenie zostało przesłane do pilskiego UKS z ministerstwa finansów. Świadek przyznała, że , by ministerstwo nakazało pisemnie przerwać kontrolę.

Jak zeznała świadek, przeprowadzana w przedsiębiorstwie kontrola była trudna - , niektórych nie dostarczono nawet po pisemnych ponagleniach.

W sądzie zeznawały także urzędniczki z departamentu kontroli skarbowej ministerstwa finansów, które sprawdzały decyzje podejmowane w sprawie Stokłosy przez Urząd Skarbowy w Pile, Urząd Kontroli Skarbowej w Poznaniu oraz urzędników ministerstwa finansów.

Jedna z urzędniczek powiedziała przed sądem, że kontrola wykazała nieprawidłowości w decyzjach podejmowanych w sprawie podatków Stokłosy przez dwóch dyrektorów ministerstwa finansów. Wśród pokontrolnych zaleceń znalazło się . Prokuratura postawiła obu dyrektorom zarzuty przyjęcia korzyści majątkowych od Stokłosy. Ich proces toczy się przed sądem w Warszawie.

. Biznesmen miał wręczać urzędnikom łapówki w postaci alkoholu i wędlin wartości od kilkuset do kilku tysięcy złotych oraz gotówki w wysokości od 5 tys. do 100 tys. zł, w zależności od kwoty umorzeń podatkowych, które otrzymywał.

Zdaniem prokuratury na skutek działań skorumpowanych urzędników instytucje państwowe umarzały i kasowały decyzje izb skarbowych, nakazujące zapłatę zaległych podatków od firm należących do Stokłosy. Skarb Państwa mógł w wyniku tej działalności stracić nawet 5,6 mln zł. Oskarżony nie przyznaje się do winy i odmawia składania wyjaśnień.

Oprócz zarzutów korupcyjnych , utrudniania pracy policji w sprawie postępowania dotyczącego zatrucia środowiska naturalnego, sfałszowania oświadczenia o czynnym prawie wyborczym i wyłudzenia pieniędzy z funduszy Unii Europejskiej.

Oskarżonym w tej samej sprawie księgowej Stokłosy, Elżbiecie N., postawiono zarzuty pomocnictwa w łapownictwie oraz w wyłudzeniach, a Ryszardowi S. - sędziemu sądu administracyjnego - zarzut przyjmowania korzyści majątkowych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj