Piotr Kownacki stawił się rano w warszawskiej prokuraturze okręgowej. Tam usłyszał zarzut ujawnienia tajemnicy państwowej. "Nie przyznał się i złożył krótkie oświadczenie" - informuje rzecznik prokuratury Mateusz Martyniuk.

Tak zwany incydent gruziński wydarzył się w 2008 roku, kiedy polska delegacja z prezydentem na czele pojechała do Gruzji. Podczas podróży samochodem w okolicach granicy gruzińsko-osetyjskiej padły strzały z broni maszynowej.

Raport na temat tych wydarzeń napisało Centrum Antyterrorystyczne ABW. We wstępnej wersji dokumentu stwierdzono, że mogła to być prowokacja ze strony gruzińskiej. Raport sporządzony w 16 ponumerowanych kopiach wyciekł do mediów. Pojawił się w dzienniku.pl.