Za oknem mróz i zaspy śniegu, a Lew Rywin chyba już marzy o wakacjach. Fotoreporterzy "Faktu" podpatrzyli znanego producenta, jak wychodził z warszawskiej restauracji z katalogiem jachtów w dłoni. A potem wsiadł do luksusowej terenówki za 400 tysięcy złotych.
Rywin kupuje sobie luksusowy jacht?
Czy jedno z takich cacek zacumuje już wkrótce przy mazurskiej posiadłości Lwa Rywina? - zastanawia się bulwarówka. Przypomina, że producent wyszedł z aresztu ponad dwa miesiące temu po wpłaceniu pół miliona złotych kaucji. Siły po półrocznym pobycie za kratkami odzyskiwał na Mazurach.
Niewykluczone, że Lew Rywin czuje się już na tyle dobrze, że sprawi sobie kolejny zakup. Być może, gdy lody puszczą na jeziorach, producent będzie mógł pochwalić się luksusowym jachtem.
To dopiero będzie gratka dla "Faktu" i jego fotoreporterów.
Czytaj także: Poseł kupuje za pół darmo
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl