Dziesięć osób zamieszanych w handel narkotykami zatrzymali w Lesznie i Śremie policjanci z Centralnego Biura Śledczego. Okazało się, że podczas akcji wpadli nie tylko przestępcy, ale również funkcjonariusz policji z Poznania, który z nimi współpracował.
U jednego z zatrzymanych znaleziono ponad 5 kg amfetaminy. "Narkotyki były przeznaczone do sprzedaży wśród dilerów wywodzących się z Leszna i Śremu. Niektóre z zatrzymanych osób usłyszały zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej" - informuje rzecznik wielkopolskiej policji, Andrzej Borowiak.
Według niego, zatrzymanie podejrzanych ma związek z rozbiciem w 2009 r. gangu handlarzy narkotyków wywodzących się z Leszna. Wówczas policjanci CBŚ zorganizowali zasadzkę na granicy z Niemcami, w którą wpadł Łukasz L. wraz z bratem. "Dwoma samochodami marki audi mężczyźni ci usiłowali wwieźć do Polski 7,5 kg marihuany ukrytej w zderzakach samochodów" - powiedział Borowiak.
Zatrzymanym grozi kara do dziesięciu lat więzienia.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane