Dziennik Gazeta Prawana logo

Tragiczny finał ucieczki przed policją

24 lutego 2010, 15:22
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Tragicznie zakończyła się nocna ucieczka młodych ludzi samochodem przed policją w Łodzi. Golf, którym jechała trzech młodych mieszkańców Zgierza, wpadł w poślizg i uderzył w latarnię.

Ciężko ranny w wypadku 17-latek zmarł w szpitalu. Do szpitala w stanie krytycznym trafił 20-letni kierowca oraz jego 17-letni brat.

Policja i prokuratura badają okoliczności wypadku oraz działania policjantów. Wstępnie - według policji - działania funkcjonariuszy oceniono jako prawidłowe.

Wydarzenia rozegrały się przed godz. 4 w nocy na osiedlu Retkinia. Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że dzielnicowi z tamtejszego komisariatu prowadzili działania przeciwko złodziejom samochodów. Na ulicy Bandurskiego chcieli zatrzymać do kontroli volkswagena golfa, który miał niesprawne oświetlenie.

Autem jechało kilku młodych mężczyzn. "Na widok patrolu kierowca golfa przyspieszył i odjechał w kierunku ulicy Krzemienieckiej. Policjanci ruszyli nieoznakowanym radiowozem w pościg. Niebieskim sygnałem błyskowym oraz czerwoną latarką dawali kierowcy golfa sygnał do zatrzymania. Niestety, mężczyzna zignorował te sygnały" - relacjonował Radosław Gwis z łódzkiej policji.

Według policji golf gwałtownie skręcił w lewo i wciąż przyspieszał. Policyjna skoda fabia jechała za nim w odległości około 150 metrów. Tuż przed skrzyżowaniem z ulicą Konstantynowską golf wpadł w poślizg i uderzył w latarnię. Policjanci wezwali pogotowie ratunkowe i straż pożarną.

"Funkcjonariusze próbowali podjąć czynności ratownicze, które były znacznie utrudnione ze względu na zakleszczenie karoserii golfa" - dodał Gwis.

W wypadku ciężko ranni zostali trzej jadący golfem mieszkańcy podłódzkiego Zgierza.17-latek, który siedział obok kierowcy, nieprzytomny trafił do szpitala im. Kopernika. Niestety - mimo wysiłków lekarzy - zmarł w środę rano. Kierujący autem 20-latek z urazem kręgosłupa i obrażeniami wewnętrznymi w stanie krytycznym przebywa w szpitalu im. WAM. Jego 17-letni brat także trafił do szpitala.

Trwa wyjaśnienie okoliczności wypadku; nie wiadomo, dlaczego młodzi ludzie nie zatrzymali się do kontroli. "Działania policjantów wstępnie zostały ocenione jako prawidłowe. Sprawę szczegółowo bada jednak wydział kontroli Komendy Miejskiej Policji w Łodzi pod nadzorem wydziału kontroli komendy wojewódzkiej" - zaznaczył Gwis.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj