Sprawę opisała „Gazeta Wyborcza”. Według jej ustaleń w ośrodku prezydenckim w Promniku, około 100 km na wschód od Warszawy, przebywają cztery konie: dwa dla prezydenta i jego żony, jeden dla ich dziecka oraz jeden dla funkcjonariusza ochrony. Posłowie Koalicji Obywatelskiej chcą poznać szczegóły zakupu koni pozostających pod opieką Centrum Obsługi Kancelarii Prezydenta RP. W środę 7 października poinformowali, że wystąpili o dokumenty w trybie dostępu do informacji publicznej.
Rzecznik Nawrockiego - dwa konie kupiono ostatnio
Rafał Leśkiewicz w odpowiedzi dla Polskiej Agencji Prasowej wskazał, że konie przebywają w prezydenckich rezydencjach od początku lat 90. Jak podkreślił, towarzyszyły kolejnym prezydentom, począwszy od Lecha Wałęsy. Przypomniał również, że za prezydentury Aleksandra Kwaśniewskiego w jednym z ośrodków powstała stajnia. W rezydencjach znajdowały schronienie także inne zwierzęta, m.in. daniele i jelenie. Rzecznik Karola Nawrockiego potwierdził, że obecnie pod opieką Centrum Obsługi są trzy konie. Jeden pochodzi z okresu prezydentury Andrzeja Dudy, a dwa zakupiono w ostatnim czasie. W przytoczonej odpowiedzi nie podał kosztów ich zakupu - to właśnie o te dane i dokumenty wystąpili posłowie KO.
Tak Polacy oceniają utrzymywanie koni do dyspozycji prezydenta
W najnowszym sondażu SW Research na zlecenie Onetu zapytano Polaków: "Jak oceniasz fakt, że w jednej z prezydenckich rezydencji utrzymywane są trzy konie, które są do dyspozycji prezydenta oraz jego rodziny?". Prawie połowa Polaków (46,7 proc.) negatywnie ocenia fakt trzymania koni w prezydenckiej rezydencji. Pozytywnie na tę sprawę patrzy 30,3 proc. osób.
Beata Zatońska, dziennikarka, autorka książek, miłośniczka i znawczyni Włoch oraz filmoznawczyni. Współautorka bloga italianki.pl oraz m.in. książki "Zmontowani". W Dziennik.pl zajmuje się tematyką show-biznesową oraz lifestylową.
