Policja po obławie zatrzymała kierowcę tira, który na przejściu dla pieszych w Żyrardowie, potrącił dwie kobiety. W wypadku zginęła 44-latka, a jej 19-letnia córka w ciężkim stanie trafiła do szpitala. Zabita kobieta była wleczona za tirem przez kilkadziesiąt metrów.
"Tuż po wypadku ustawiliśmy blokady na drogach. Na jednej z nich zatrzymano tira, który odpowiadał opisom świadków - miał czerwoną kabinę, niebieską plandekę i był uszkodzony" - powiedział rzecznik mazowieckiej policji Tadeusz Kaczmarek.
Zatrzymany mężczyzna ma 30 lat. "Początkowo próbował się tłumaczyć. Zebrane przez policjantów dowody spowodowały jednak, że przyznał się do winy. Za spowodowanie wypadku i ucieczkę z miejsca zdarzenia grozi mu do 12 lat więzienia" - zaznaczył.
Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że kierowca był trzeźwy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz