Dziennik Gazeta Prawana logo

Pokłóciła się, upiła i porzuciła syna

28 kwietnia 2010, 18:08
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Pokłóciła się, upiła i porzuciła syna
Inne
Co może skłonić matkę zdrowego półtorarocznego dziecka do porzucenia go na pastwę losu? 22-latka ze Świętochłowic na Śląsku wyjaśniała, że zostawiła syna w parku, bo pokłóciła się ze swoim chłopakiem. W podjęciu takiej decyzji pomogło jej kilka wypitych piw. Kobieta usłyszała już zarzuty, grozi jej więzienie.

22-latka ze Świętochłowic na Śląsku, która w poniedziałek porzuciła swojego półtorarocznego synka w bytomskim parku, odpowie przed sądem za narażenie dziecka na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia - poinformowała w środę policja.

W środę około południa policjanci zatrzymali matkę chłopca w pobliżu szpitala w Chorzowie. Kobieta przyznała, że celowo zostawiła synka w parku. Wyjaśniała, że podjęła taką decyzję po wypiciu kilku piw i kłótni ze swoim chłopakiem. W chwili zatrzymania była trzeźwa.

Jeszcze w środę kobieta ma usłyszeć zarzuty. Może jej grozić nawet 5 lat więzienia. Noc spędzi w policyjnym areszcie. W czwartek prokurator zdecyduje, czy i pod jakimi warunkami będzie mogła wyjść na wolność.

O tym, kto będzie sprawował opiekę nad półtorarocznym chłopczykiem zdecyduje wkrótce sąd w Chorzowie. Niewykluczone, że sąd ograniczy prawa rodzicielskie matki. Na razie dziecko jest w rodzinnym pogotowiu opiekuńczym. Chłopczyk jest zdrowy.

Dziecko znalazł w poniedziałek po południu w parku rowerzysta. We wtorek, po trwających ponad dobę poszukiwaniach, policjanci ustalili tożsamość dziecka i dotarli do jego babci.

Jak powiedział PAP rzecznik bytomskiej policji Adam Jakubiak, od czasu urodzenia dziecka 22-latka z sąsiadujących z Bytomiem Świętochłowic mieszkała wraz z synem u swojej matki. W marcu wyprowadziła się do przyjaciela, zabierając dziecko ze sobą. Z matką utrzymywała luźny kontakt.

W połowie ubiegłego tygodnia 22-latka przyszła do matki, prosząc o zaopiekowanie się chłopcem na czas załatwiania spraw w urzędzie. Nie wróciła jednak, a dziecko zostało u babci. W poniedziałek babcia zobaczyła swoją córkę przypadkowo na ulicy, dogoniła ją i zostawiła z chłopcem. Tego samego dnia znaleziono go porzuconego w parku. Siedział w spacerowym wózku, przypięty pasami bezpieczeństwa. Po badaniach w szpitalu trafił do domu dziecka, a potem do pogotowia opiekuńczego.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj