Dziennik Gazeta Prawana logo

"Strażacy odeszli, zostałem sam"

20 maja 2010, 12:03
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Domy tysięcy mieszkańców pięknego Sandomierza są zalane przez Wisłę. W nocy toczyła się dramatyczna akcja o obronę wałów przeciwpowodziowych. Burmistrz Sandomierza ma wielkie pretensje do straży pożarnej: "Strażacy odeszli, ja praktycznie zostałem sam" - mówi bez ogródek.

Jerzy Borowski opowiadał w RMF FM: "Ja bardzo prosiłem kierującego akcją w nocy jeszcze o 3, zostańmy choćby pół godziny, bo tyle pracy włożonej, tyle wysiłku, może obronimy ten wał, bo ta woda przeciekała, przelewała się wierzchem, ale jednak padła komenda: schodzimy".

Burmistrz Sandomierza ma wielki żal do szefa akcji: "Strażacy odeszli, ja praktycznie zostałem sam, jeszcze prosiłem dowódcę: choć, zobacz. Nie, bo on opowiada za ludzi, nie da rady. Jestem przekonany, tkwi we mnie takie przekonanie, że gdyby jeszcze trochę tego wysiłku było w tym człowieku, który prowadził akcję ratunkową, to może byśmy się obronili".

Mimo ogromnego wysiłku, wałów nie udało się obronić: "Stało się tak, że zaczęło to się przelewać, przelewać i wypłukiwać. Mówiłem: dajmy tam jeszcze parę woreczków, może się uda obronić. <Nie da rady, ja tu odpowiadam za tych ludzi, koniec. Pan tu nie będzie rządził>" - relacjonował burmistrz Sandomierza.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj