Ponad doba poszukiwań nic nie dała. Wielkopolska policja wciąż szuka mężczyzny, który dźgnął nożem ciężarną żonę w brzuch i uciekł. Teraz prosi też o pomoc wszystkich, którzy go widzieli - Sebastian Stefaniak ma 34 lata. Zranił nie tylko kobietę, ale i noworodka. By uratować życie obojgu, lekarze musieli poddać matkę zabiegowi cesarskiego cięcia.
Dom, w którym doszło do tragedii
Ten dramat wydarzył się wczoraj przed południem w jednej z wsi w okolicach Środy Wielkopolskiej. 34-letni Sebastian Stefaniak zaatakował żonę, bo dowiedział się, że dziecko nie jest jego. Potem uciekł. Od wczoraj szuka go policja.
"Kobieta miała ranę brzucha, a u dziecka - synka - po przeprowadzeniu zabiegu także stwierdzono obrażenia od ciosu nożem" - relacjonuje rzecznik wielkopolskiej policji Andrzej Borowiak. Lekarze uspokajają jednak, że życiu rannych nie zagraża żadne niebezpieczeństwo.
Sebastian Stefaniak wyszedł niedawno z więzienia. Był skazany za jazdę samochodem po alkoholu. Teraz ukrywa się przed wymiarem sprawiedliwości.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane