Chwile grozy przeżyli pasażerowie samolotu linii easyJet, lecącego z Londynu do Krakowa. Po kilku minutach samolot zawrócił i wylądował na lotnisku Luton. "W żadnym momencie nie było zagrożenia dla pasażerów i załogi" - zapewnia DZIENNIK przedstawicielka linii. Informację o nieplanowanym powrocie samolotu dostaliśmy od naszego internauty.
W przesłanym DZIENNIKOWI oświadczeniu nie ma słowa o przyczynach powrotu samolotu. Internauta Igor, który poinformował nas o tym wydarzeniu, napisał, że pasażerowie wyczuwali jeszcze przed startem "śmierdzący zapach".
Według linii, samolot zawrócił "ze względu na możliwość wystąpienia problemu technicznego". "Nie było to lądowanie awaryjne. Procedura była efektem podjętych środków ostrożności" - pisze przedstawicielka linii Anna Popłonkowska.
EasyJet zapewnia, że samolot wylądował bezpiecznie i w żadnym momencie nie było zagrożenia dla pasażerów i załogi. "Pasażerowie kontynuowali podróż do Krakowa na pokładzie innego samolotu easyJet i dotarli na miejsce z małym opóźnieniem” - napisano w oświadczeniu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl