Dziennik Gazeta Prawana logo

Bez światła na stadionie Legii przez... ogrzewanie

5 listopada 2007, 23:24
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Najedliśmy się wstydu na oczach całej Europy. Na początku drugiej połowy meczu Polska-Kazachstan na stadionie Legii zgasły wszystkie reflektory. Przerwa w grze trwała aż pół godziny. Co się stało? Wszystko przez promienniki cieplne, które ogrzewały lożę honorową stadionu przy Łazienkowskiej.

Niewiele brakowało, a meczu w ogóle nie udałoby się dokończyć. Jeśli Kazachowie odmówiliby dokończenia spotkania w niedzielę, ostatnie 40 minut mogło być rozegrane nawet za kilka tygodni. Działacze Polskiego Związku Piłki Nożnej i delegat techniczny UEFA nerwowo biegali po boisku, a trybuny kipiały ze złości. Nic dziwnego, w końcu niektórzy kibice zapłacili za bilety 400 złotych. Nie dość, że ceny wejściówek na niezadaszony obiekt były horrendalne, to fani musieli być świadkami zamieszania z oświetleniem.

"Zarówno na związek, jak i organizatorów spotkania nie spadną żadne kary. Delegat UEFA i sędziowie okazali się wyrozumiałymi ludźmi" - uspokaja prezes PZPN Michał Listkiewicz. Przedstawiciele firmy STOEN, która dostarcza prąd na stadion Legii, obarczają winą organizatorów meczu. I wygląda na to, że mają rację. "Przyczyną awarii było uszkodzenie izolacji w rozdzielni wewnętrznej, co spowodowało zwarcie i wysadzenie bezpieczników na stadionie. Źródło tego zamieszania z pewnością znajdowało się na terenie stadionu" - potwierdza w rozmowie "Faktem" dyżurny techniczny miasta stołecznego Warszawy. "Z naszych ustaleń wynika, że awarię oświetlenia mogły wywołać promienniki ciepła, które włączono, by ogrzewały lożę honorową. Ten dodatkowy pobór prądu spowodował przegrzanie instalacji elektrycznej" - dodaje.

Awaria prądu nieoczekiwanie pomogła naszym reprezentantom. Po przerwie wrócili na boisko odmienieni i niesamowicie zmobilizowani. "Światło gasi się zazwyczaj wtedy, kiedy ludzie idą spać, a my właśnie się w tym momencie obudziliśmy" - wyjaśnił ze śmiechem bohater meczu Polska - Kazachstan Euzebiusz Smolarek.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj