Aż 300 razy wzywano strażaków po gwałtownych burzach i ulewach, jakie szalały nad Pomorzem. Upadające na samochody drzewa raniły dwie osoby. Do tego wiele piwnic zostało zalanych, a wiatr porozrzucał na ulicach połamane gałęzie. Zobacz, co działo się nad północną Polską.
Dyżurny Wojewódzkiego Stanowiska Koordynacji Ratownictwa, st. ogniomistrz Tomasz Szeliga poinformował PAP, że najbardziej ucierpiały powiaty: tczewski, człuchowski, starogardzki, kościerski, kwidzyński i malborski. Najwięcej interwencji dotyczy powalonych drzew i zalanych piwnic.
p
W powiecie człuchowskim w miejscowości Łękinia wiatr zerwał część dachu z domu jednorodzinnego; w pow. starogardzkim, w miejscowości Pogódki wiatr zerwał cały dach. W powiecie tczewskim ranne zostały dwie osoby. Obie przebywały w samochodach, na które przewróciły się drzewa. Powalone drzewa w wielu miejscach blokują lokalne drogi i tory kolejowe.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane