Na Wybrzeżu handluje się podrabianym bursztynem - alarmował DZIENNIK w połowie lipca. I już są pierwsze efekty tego ostrzeżenia. Polscy bursztynnicy podpisali deklarację, w której zobowiązali się do sprzedaży wyłącznie sprawdzonego i oryginalnego bursztynu. Chcą chronić jantarowy rynek.
"Ten artykuł był impulsem do działania dla bursztynników" - mówi DZIENNIKOWI jubiler Robert Pytlas. I choć dokument już obowiązuje, na bazarach i w małych sklepikach jeszcze długo będzie panoszył się podrabiany jantar. Dlatego DZIENNIK radzi, jak w najprostszy sposób zdemaskować fałszywkę:
- prawdziwy bursztyn jest ciepły w dotyku. Potarty lub ogrzany zapalniczką wydziela przyjemny żywiczny zapach
- zarysowany bursztyn tworzy okruszki. Z plastiku oddzielają się wiórki
- prawdziwy jantar nie reaguje na zmywacz do paznokci. Podrabiany tak.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|