Choć śniegu jest jeszcze niewiele, w Tatrach oficjalnie rozpoczął się sezon narciarski. Ruszają wyciągi krzesełkowe i kolejki linowe. A hotele i pensjonaty zapełniają się turystami, którzy święta chcą spędzić na szusowaniu po stokach.
Na Kasprowym Wierchu jest tylko 20 centymetrów świeżego puchu. Ale bez obaw! Na szczęście noce w Tatrach są mroźne. I dzięki temu bez problemu mogą pracować armatki śniegowe, które dzielnie łatają szare dziury na białych stokach.
Narciarze mogą juz szusować na małych stokach na Nosalu i na Polanie Szymoszkowej. Poza tym na miłośników nart i snowboardu czeka też nowiutka kolejka krzesełkowa na stoku Bania w Białce Tatrzańskiej.
Ale to dopiero początek. Synoptycy zapowiadają, że noce w górach nadal będą mroźne. I w święta mają być już przejezdne kolejne dośnieżone armatkami stoki.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl