Waldemar K. był poszukiwany w całej Polsce. Ale gdzie jest, dowiedzieli się policjanci z Krapkowic koło Opola. Gdy przyszli po niego, rzucił się na nich z kamieniami i pięściami. Podczas szarpaniny jeden z policjantów postrzelił bandytę.
45-latek był poszukiwany listem gończym. Kiedy zobaczył policjantów, zaczął rzucać w nich kamieniami. Jednego zranił w głowę. Potem rzucił się na drugiego mundurowego. Zaczęła się szamotanina, którą przerwał głośny odgłos strzału. Okazało się, że to policjant użył swojej broni.
Bandyta jest ciężko ranny, ale jego życiu nic nie grozi. Trafił do szpitala, podobnie jak policjant, którego uderzył kamieniem w głowę.
Według wstępnych ustaleń, policjanci działali zgodnie z przepisami. Tym, który postrzelił przestępcę, zgodnie z policyjnymi procedurami zajął się psycholog.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl