Od dziś musimy jeździć na światłach przez okrągły rok. Pierwszy dzień obowiązywania tego przepisu przeklinać będzie 37-latek zatrzymany w Kętrzynie (warmińsko-mazurskie). Nie włączył świateł, a teraz pójdzie do więzienia. Bo przy kontroli okazało się, że od jedenastu lat jest poszukiwany.
Mężczyzna próbował jeszcze kręcić, gdy drogówka zamachała mu czerwonym lizakiem. Zjechał na pobocze i pokazał policjantom dokumenty swojego brata. Ale się przeliczył, bo jeden z mundurowych akurat znał brata. Tak zdemaskował kłamstwo Jarosława B.
Teraz już się nie wymiga od odsiadki. Był poszukiwany właśnie za to, że nie stawił się w więzieniu, gdy został skazany jedenaście lat temu za kradzież kół samochodowych. Miał odsiedzieć rok. Trzy lata temu sąd w Olsztynie wydał za nim Europejski Nakaz Aresztowania, bo wiadomo było, że mężczyzna przed odpowiedzialnością karną uciekł za granicę.
Do kraju - jak widać - wrócił i wpadł w ręce policji, bo nie wiedział o zmianach przepisów drogowych.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl