Dziennik Gazeta Prawana logo

Wykradł zwłoki, by wyłudzić pieniądze

2 lipca 2010, 11:08
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Policja zatrzymała mężczyznę, który upozorował własną śmierć, by wyłudzić pieniądze z ubezpieczenia na życie. Sławomir J. w tym celu wykradł z cmentarza zwłoki i podpalił je w swoim samochodzie. Policja ustaliła, że oszustowi pomagali ojciec i siostrzeniec.

Jak podaje policja, mężczyzna został zatrzymany w czwartek wieczorem na terenie województwa lubelskiego, w okolicach wsi Różaniec w powiecie biłgorajskim. Wcześniej w ręce policji wpadli wspólnicy: jego ojciec Jan J. i siostrzeniec Dawid F. Jeszcze w piątek Sławomir J. ma usłyszeć zarzut znieważenie zwłok.

W ubiegłym tygodniu policja otrzymała informacje, że w spalonym samochodzie w miejscowości Witki w powiecie lubaczowskim na Podkarpaciu znaleziono ludzkie szczątki, mocno zwęglone, bez głowy. Policjanci ustalili, że z samochodu korzystał 24-letni Sławomir J., mieszkaniec powiatu biłgorajskiego. Bywał też w domu, pod którym stało spalone renault. Mężczyzna był już karany m.in. za kradzieże i włamania; był poszukiwany przez policję do odbycia kary w zakładzie karnym.

Jak podaje podkarpacka policja, udało się ustalić, że mężczyzna od kwietnia br. szukał człowieka podobnego do siebie, o zbliżonym wzroście i masie ciała, bo założył, że dokona zabójstwa swego "sobowtóra". Według policji kilka razy wybierał się do różnych miejscowości razem z siostrzeńcem i poszukiwał ofiary. Chciał podstępnie zwabić ją do samochodu i zamordować. W samochodzie woził siekierę. Nie zrealizował tego zamiaru, gdyż nie trafił na osobę wystarczająco do siebie podobną.

Mężczyźni dowiedzieli się jednak, że człowiek odpowiedniej postury został niedawno pochowany na cmentarzu w jednej z miejscowości w powiecie biłgorajskim. Wydobyli trumnę i wyrzucili z niej zwłoki. Jeden z nich siekierą odciął głowę zmarłemu. Sprawcy włożyli trumnę z powrotem do grobowca, do jego wnętrza wrzucili też głowę. Ciało umieścili w samochodzie Sławomira J., który został podpalony.

Według policji, Sławomir J. upozorował własną śmierć, aby wyłudzić odszkodowanie. Chciał, by sądzono, że został zamordowany. Ponadto ustalono, że kilka miesięcy temu ubezpieczył się on na kwotę 200 tysięcy złotych. Do odbioru tej kwoty upoważnił swego ojca.

Policjanci już po kilku dniach zatrzymali ojca i siostrzeńca Sławomira J. Obaj usłyszeli zarzuty znieważenia zwłok. W czwartek sąd w Lubaczowie aresztował Jana J. na trzy miesiące, natomiast prokurator objął Dawida F. policyjnym dozorem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj