Sąd Apelacyjny w Białymstoku utrzymał w czwartek wyrok wobec Marka K. z Kolna umarzający sprawę nakłaniania do zabójstwa jego teściów.Jednocześnie sąd utrzymał wobec niego wyrok trzech lat więzienia za handel narkotykami; za to samo przestępstwo na cztery lata skazany został znajomy Marka K. Wyrok jest prawomocny.

Reklama

W innym procesie Marek W. został oskarżony o zabójstwo żony, która w tajemniczych okolicznościach zaginęła ponad dziesięć lat temu. Kilka tygodni temu mężczyzna został skazany na 5 lat więzienia, ale nie za zabójstwo, a nieumyślne spowodowanie śmierci.

Sprawa nakłaniania do zabójstwa teściów wyszła na jaw przy okazji policyjnej akcji dotyczącej handlu narkotykami. Właśnie podczas tej akcji, nie podejrzewając, że pod dostawców narkotyków podszywają się policjanci, Marek W. miał złożyć propozycję zabójstwa teściów.

Oferował za to 20 tys. zł, przekazał też nakłanianej osobie niezbędne informacje dotyczące wyglądu i wieku potencjalnych ofiar, miejsca zamieszkania, pracy i prowadzonego trybu życia oraz wskazał dogodne miejsce popełnienia zbrodni.

Sąd uznał jednak, że czyn, kwalifikowany jako usiłowanie podżegania do zabójstwa, nie został dokończony, bo Marek W. sam, dobrowolnie od tego odstąpił. Sąd apelacyjny uzasadniał, że powodem odstąpienia była przede wszystkim obawa przed odpowiedzialnością karną, której - jak spodziewał się - nie byłby w stanie uniknąć.