Dziennik Gazeta Prawana logo

Ukradł tożsamość, przyjechał do Polski i... ożenił się

4 listopada 2010, 16:53
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Gość na komisariacie. Policjanci uciekali
Gość na komisariacie. Policjanci uciekali/Inne
Pod zarzutami fałszowania dokumentów i wyłudzenia poświadczenia nieprawdy policja zatrzymała w Bielsku-Białej 37-letniego Czecha. Mężczyzna ukradł tożsamość swego rodaka i - jako tamten - zamieszkał w Polsce, założył firmę, a nawet ożenił się. Śledczy próbują ustalić, do czego tak naprawdę potrzebował on "przykrywki".

"Funkcjonariusze ustalili, że prawdopodobnie podejrzany wszedł w posiadanie zagubionego prawa jazdy, a następnie posługując się tym dokumentem, ukradł tożsamość swojego rodaka. Wprowadził w błąd urzędników w Polsce; uzyskał między innymi polskie prawo jazdy oraz kartę stałego pobytu. Otworzył prywatną firmę. Jakby tego było mało, przed kilkoma miesiącami, podając się za swojego rodaka i posługując się sfałszowanymi dokumentami, ożenił się z mieszkanką Suchej Beskidzkiej" - powiedziała w czwartek rzecznik bielskiej policji Elwira Jurasz.

Jak dodała, mężczyźnie, o którego dalszych losach zdecyduje prokuratura i sąd, może grozić do 5 lat więzienia.

40-letni Czech o imieniu Martin zgłosił w w swoim kraju zagubienie prawa jazdy. Po pewnym czasie okazało się, że inna osoba posługuje się w Polsce dokumentami wydanymi na jego nazwisko. Policjanci ustalili, że oszust mieszka na jednym z bielskich osiedli.

Podczas przeszukania mieszkania Czecha policjanci odnaleźli kluczyki od kilku pojazdów. Na osiedlu zaparkowane było także bmw na czeskich numerach rejestracyjnych. "W pojeździe, wśród sterty innych umów i dokumentów, znajdował się dowód osobisty i prawo jazdy należące do oszusta" - relacjonowała Jurasz.

Bielscy funkcjonariusze we współpracy z czeską policją ustalili, że sprawca, którego prawdziwe imię brzmi Peter, był w przeszłości karany w swoim kraju za pobicia i czynną napaść na policjanta. Aktualnie nie był poszukiwany, dlatego policjanci ustalają, czemu służyć miała kradzież danych osobowych. "To ciekawe tym bardziej, że firmy i prywatni właściciele, z którymi Czech prowadził interesy, nie mają wobec niego żadnych roszczeń" - dodała rzecznik.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj