Dziennik Gazeta Prawana logo

Przedłużono zawieszenie sędziego Wróblewskiego podejrzanego o kradzież pendrivów

27 lutego 2017, 13:47
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Sędzia
Sędzia/Agencja Gazeta
Do 31 maja Sąd Apelacyjny w Warszawie przedłużył w poniedziałek zawieszenie w obowiązkach służbowych sędziego Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu Roberta Wróblewskiego, który miał ukraść pendrivy.

W początkach lutego Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu podała, że sędzia został wskazany przez pracowników ochrony jednego z marketów jako sprawca kradzieży nośników pamięci elektronicznej o wartości powyżej 2 tys. zł. Sędzia zaprzeczał, by dokonał kradzieży. 8 lutego został on zawieszony w obowiązkach służbowych, co obowiązuje do czasu, kiedy sprawą zajmie się sąd dyscyplinarny (nie dłużej niż miesiąc).

W poniedziałek SA w Warszawie - wskazany przez I prezes Sądu Najwyższego jako sąd dyscyplinarny dla sędziego Wróblewskiego - podjął decyzję o dalszym zawieszeniu sędziego.

Sędziowski rzecznik dyscyplinarny sędzia Marek Hibner wniósł do SA o przedłużenie zawieszenia na 3 miesiące. -- dodał. Sędzia Wróblewski nie stawił się w SA (nie miał takiego obowiązku); od 12 lutego przebywa w szpitalu.

Rzecznik dyscyplinarny prowadzi czynności wyjaśniające wobec sędziego Wróblewskiego, które poprzedzają formalne wszczęcie postępowania dyscyplinarnego. Te z kolei może się zakończyć wnioskiem do sędziowskiego sądu dyscyplinarnego o ukaranie go. Niezależnie od czynności rzecznika, śledztwo w sprawie prowadzi wydział wewnętrzny Prokuratury Krajowej. Sędziego nie można przesłuchać jako podejrzanego. Jest to możliwe po prawomocnym uchyleniu mu immunitetu sędziowskiego przez sędziowski sąd dyscyplinarny.

Jak mówił w uzasadnieniu uchwały SA (jako sędziowskiego sądu dyscyplinarnego) sędzia Paweł Rysiński, 6 lutego ochrona marketu zatrzymała sędziego Wróblewskiego poza linią kas. Znaleziono u niego nieopłacone: dwa głośniki, słuchawki, dwie karty pamięci oraz 13 pendriv’ów (o wartości ok. 2,4 tys. zł)– z których usunięto zabezpieczenia elektroniczne. W kieszeni sędzia miał cążki i nożyk.

Sędzia Wróblewski oświadczył, że przedmioty te kupił wcześniej, ale nie okazał "stosownego dowodu zapłaty" – poinformował sędzia Rysiński. Dodał, że te "gołosłowne" twierdzenia nie były w stanie odeprzeć stawianego mu zarzutu, co musi skutkować odsunięciem go od obowiązków i zawieszeniem do 31 maja.

Według sędziego Rysińskiego, czas ten pozwoli na przeprowadzenie postępowania dyscyplinarnego oraz śledztwa. Podkreślił, że poniedziałkowa decyzja nie przesądza o przyszłej ewentualnej odpowiedzialności dyscyplinarnej i karnej. "Dobro wymiaru sprawiedliwości sprzeciwia się wykonywaniu przez niego czynności służbowych" - zaznaczył sędzia Rysiński.

Sędzia Wróblewski może złożyć do Sądu Najwyższego zażalenie na decyzję SA, ale nie wstrzymuje to jej wykonalności.

Sędziowski rzecznik dyscyplinarny sędzia Marek Hibner powiedział mediom, że decyzja o formalnym wszczęciu postępowania dyscyplinarnego wobec sędziego Wróblewskiego powinna zapaść w niedługim czasie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj