Jak przekazała komisarz Jurkiewicz, "z zebranych przez funkcjonariuszy informacji wynika, że osoby mieszkające na terenie województwa dolnośląskiego od połowy sierpnia 2019 roku mogły przygotowywać się do uprowadzenia kobiety, aby uzyskać okup".

Dodała, że "pomysł miał się zrodzić w jednym z zakładów karnych, gdzie podejrzani odbywali kary pozbawienia wolności". - Zleceniodawcą przestępstwa miał być mężczyzna nadal przebywający w więzieniu. Wykonawcami porwania mieli być jego ówcześni współosadzeni, którzy zakończyli już odbywanie kary – wskazała policjantka.

Według śledczych mężczyźni po wyjściu z więzienia kupili paralizator, pałkę teleskopową i kajdanki. Wszystko to miało być użyte do obezwładnienia ofiary oraz wymuszenia okupu.

Jeden z podejrzanych był wielokrotnie karany za przestępstwa przeciwko życiu i zdrowiu, podczas popełniania których działał w sposób bezwzględny, a jego zachowanie miało podłoże wręcz sadystyczne. Mając taką wiedzę policjanci CBŚP z Zarządu we Wrocławiu działali błyskawicznie, ale też bardzo ostrożnie – tłumaczyła policjantka.

Do zatrzymań doszło w piątek, 20 września. Podczas akcji funkcjonariusze na terenie województwa dolnośląskiego zatrzymali trzech mężczyzn w wieku od 38 do 45 lat.  Podczas przeszukań zabezpieczono niebezpieczne narzędzia mogące posłużyć do porwania i zastraszenia ofiary – dodała Jurkiewicz.

Według ustaleń śledczych i prokuratury zabezpieczone przedmioty mogły być wykorzystane do popełnienia innych przestępstw, w tym wymuszenia rozbójniczego. - Okoliczności tej sprawy również szczegółowo analizują funkcjonariusze – powiedziała komisarz.

Wszyscy trzej usłyszeli w prokuraturze zarzuty usiłowania uprowadzenia osoby dla okupu w zbiegu z wymuszeniem rozbójniczym. Sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu mężczyzn na trzy miesiące.