Małgorzata Chwilczyńska, wdowa po represjonowanym byłym kaliskim prokuratorze Bogusławie Śliwie, domaga się przed kaliskim sądem odszkodowania i zadośćuczynienia w wysokości 580 tys. zł za doznane krzywdy z powodów politycznych. Na proces, który toczy się od 2018 r., kobieta przyjeżdża ze Szwecji, gdzie mieszka na stałe. - powiedział PAP adwokat Maciej Krzyżanowski.
Sprawa dotyczy też represji wobec rodziny Śliwów, polegających na niemożności znalezienia stałego zatrudnienia przez Bogusława Śliwę, nękania jego oraz rodziny i zmuszenie do emigracji z Polski do Szwecji.- wyznała Małgorzata Chwilczyńska.
Bogusław Śliwa od listopada 1975 r. pracował jako wiceprokurator w Prokuraturze Rejonowej w Kaliszu. Przełomowym momentem w jego życiu była sprawa z 1977 r. związana ze śmiercią 21-letniego Ryszarda Mikołajczyka. Wówczas Śliwa otrzymał zadanie prowadzenia tego postępowania. Jako prokurator ustalił, że śmierć Mikołajczyka nastąpiła w wyniku morderstwa, o które podejrzewał b. funkcjonariusza MO i jego braci. Śliwę odsunięto od sprawy, a następnie umorzono.
Bogusław Śliwa - jak wspomina jego małżonka - wysłał wówczas list do 20 adresatów celem zapewnienia sobie osobistego bezpieczeństwa, wśród nich do redakcji dzienników i czasopism, posłom na Sejm oraz instytucjom, które z urzędu winny zainteresować się tą sprawą.- powiedziała wdowa.
Śliwę dyscyplinarnie wydalono z prokuratury. Od tamtej chwili znalazł się w kręgu zainteresowań kaliskiej służby bezpieczeństwa. W okresie stanu wojennego był aresztowany; przebywał w ośrodkach internowania w Ostrowie Wlkp., Gębarzewie koło Gniezna i w Kwidzynie. Po wyjściu na wolność w listopadzie 1982 r. i powrocie do Kalisza miał kłopoty ze znalezieniem pracy. - podkreślał adwokat Maciej Krzyżanowski; o Śliwie powiedział, że
Małżonkowie rozpoczęli życie w Szwecji, tam b. prokurator, nie znający języka szwedzkiego, pracował nocami w drukarni. Włączył się w nurt życia politycznego polskiej emigracji. Działał w Kongresie Polaków w Szwecji, w którym został sekretarzem zarządu. M.in. po jego interwencji bracia Adam i Krzysztof Zielińscy, którzy uciekli do Szwecji ukryci w podwoziu ciężarówki (w oparciu o te wydarzenia nakręcono film "300 mil do nieba") nie zostali odesłani do kraju. W sierpniu 1989 r. na krótko przyjechał do Polski.
Śliwa współpracował z działaczami KOR-u. Jako delegat na I Krajowy Zjazd Delegatów NSZZ "Solidarność" w Gdańsku jest autorem "Posłania do ludzi pracy Europy Wschodniej" (przyjętego przez delegatów Zjazdu 8 września 1981 r.). W piątek sąd nie ogłosił wyroku ze względu na konieczność uzupełnienia akt sprawy o dokumenty związane z tymczasowym aresztowaniem Bogusława Śliwy. Termin rozprawy wyznaczono na 6 grudnia.- podsumował adwokat Maciej Krzyżanowski.
Zarządzeniem prezydenta RP na uchodźstwie Ryszarda Kaczorowskiego z 11 listopada 1990 r. Bogusław Śliwa został odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski. W 2006 r. został odznaczony pośmiertnie Krzyżem komandorskim Orderu Odrodzenia Polski przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego.
Bogusław Śliwa zmarł nagle na ulicy w Sztokholmie w 1989 r.; miał 45 lat.