Przemek od kilku dni jest już w domu. W piątek po raz pierwszy opuścił go. Przechadzka w towarzystwie ukochanej Ewy, a potem wydarzenie, na które czekał od tygodni. Nareszcie mógł przytulić małą Nicole, która kilka dni temu również wyszła ze szpitala - czytamy w "Fakcie".

Do tej pory tata i córka kontaktowali się jedynie telefonicznie. Przemek był bardzo osłabiony, lekarze zalecali mu jak najwięcej wypoczynku. Bardzo dbać o siebie musi również Nicole - dziewczynka podczas rekonwalescencji nie może złapać nawet kataru. Ale wielki dzień w końcu nadszedł. Bohaterski tata mógł wziąć w ramiona swój największy skarb.

Dziś Wigilia, którą Przemek również spędzi w towarzystwie córeczki. To najpiękniejszy prezent pod choinkę, jaki oboje mogli sobie wymarzyć - zauważa bulwarówka.