Ma poważnie poparzone ręce i twarz. W stanie ciężkim leży w szpitalu. Mieszkającego w Irlandii 30-letniego Polaka zaatakował gang wyrostków, gdy mężczyzna w środku nocy szedł do znajomego. Bandyci oblali go łatwopalną substancją i podpalili - informuje polonijny portal goniec.com.
Była godzina 2:30, gdy mieszkający w Limerick Polak, po nocy spędzonej poza domem, szedł do kolegi. Właśnie wtedy zaatakowała go grupa wyrostków.
Mocno poparzony mężczyzna jest teraz w szpitalu. Irlandzka policja czeka, aż Polak wydobrzeje - chce mu zadać kilka pytań.
Mundurowi przesłuchali już co prawda znajomych mężczyzny, ale niczego się nie dowiedzieli. Nie wiadomo więc na razie, jakiej narodowości byli bandyci, którzy zaatakowali Polaka.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl