Z ulicy Dunikowskiego w Rudzie Śląskiej złodzieje ukradli volkswagena passata. Niedługo się jednak nacieszyli łupem. Dwa dni po kradzieży wjechali wprost w auto policjanta z Chorzowa, który właśnie spokojnie wracał sobie do domu po skończonej pracy.

Po wypadku kierowca volkswagena wcisnął pedał gazu i chciał czmychnąć. Z auta wyskoczyło jednak dwóch jego kompanów. Nie uciekli daleko. Cała szajka została złapana po krótkim pościgu.

Kierowca miał podwójnego pecha. Policjanci odkryli bowiem, że w kwietniu ubiegłego roku uciekł z więzienia w Raciborzu. W złodziejskim procederze pomagała mu dwójka 18-latków z Rudy Śląskiej.

Pechowi złodzieje upodobali sobie samochody produkcji niemieckiej. Ukradli siedem takich aut. Pojazdami tymi jeździli na włamania do sklepów, a potem je podpalali.

Marek W. po prawie roku złodziejskich harców znów trafił za kratki. Do odsiadki z poprzedniego wyroku pozostało mu jeszcze sześć lat.