"Jeśli tak pozostanie, Ania będzie musiała rodzić przez cesarskie cięcie" - powiedział "Faktowi" Michał. Oboje bardzo się przejmują ciążą i wolą dmuchać na zimne. Wcale to nie dziwi, przecież stracili już jedno dziecko. W marcu ubiegłego roku okazało się, że Ania jest po raz drugi w ciąży. Oboje z Michałem bardzo się cieszyli, bo zawsze marzyli o dużej rodzinie. Para wybrała nawet imię dla synka. Miał się nazywać Falco Christian. Niestety, w maju Ania dostała krwotoku i trafiła do szpitala - czytamy w "Fakcie".

Już wcześniejsze badania wykazały, że Ania ma cytomegalię. To rodzaj choroby wirusowej, która często dotyka kobiety w ciąży. Nieleczona może prowadzić do poważnych komplikacji. Od początku ciąży Ania jednak pozostawała pod stałą opieką lekarzy i bardzo o siebie dbała. I choć niczego nie zaniedbała, nic nie dało się zrobić. Stracili oczekiwanego synka - pisze "Fakt".

Smutek w domu Wiśniewskich był wielki. Wszystko zmieniło się miesiąc później, gdy okazało się, że wokalistka Ich Troje znów jest w ciąży. Ania i Michał bardzo się ucieszyli, choć nie ukrywali, że po ostatnich doświadczeniach bardzo się boją.

Od początku Ania miała podwyższone wskaźniki cytomegalii, dlatego cały czas pozostawała pod ścisłą kontrolą lekarską. Czuła się jednak na tyle dobrze, że sylwestra spędzali z Michałem na gorących Wyspach Zielonego Przylądka. Do Polski wrócili wypoczęci i szczęśliwi. Od razu po powrocie Ania zrobiła wszystkie badania, by upewnić się, że jeszcze nienarodzona córeczka ma się dobrze. I się okazało, że dziecko źle się ułożyło w brzuchu mamy. Ale Michał ma nadzieję, że i dla Ani, i dla małej Vienny wszystko skończy się dobrze - pisze "Fakt".