Aż 70 procent śledczych nie przyjdzie w poniedziałek 25 lutego do pracy. Wezmą urlop na żądanie. To protest przeciwko zbyt niskim, ich zdaniem, zarobkom - informuje Radio ZET.
Jeśli w proteście weźmie udział tylu śledczych, ilu zapowiada, sparaliżuje to nie tylko pracę prokuratur, ale też i sądów. Wiele spraw może spaść z wokandy.
Oficjalnie nie wiadomo, kto organizuje protest, bo pod przekazywanym sobie przez prokuratorów apelem nikt się nie podpisał. Wielu śledczych boi się bowiem represji.
Prokuratorów rozsierdziła zapowiedziana kilkanaście dni temu znaczna podwyżka dla sędziów. "Znowelizowane przepisy znacznie nas obciążają i przysparzają więcej pracy. Zdarza się, że prokurator miesięcznie prowadzi nawet sto spraw" - mówi Radiu ZET chcący zachować anonimowość prokurator ze Szczecina.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|