Dziennik Gazeta Prawana logo

Obywatel Szwecji po umieszczeniu syna w pogotowiu opiekuńczym poprosił o azyl w Polsce

30 kwietnia 2020, 08:06
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Ojciec z dzieckiem
<p>Ojciec z dzieckiem</p>/Shutterstock
Sam S. z synem Jackiem poprosił o azyl w Polsce po tym, jak chłopiec został umieszczony w pogotowiu opiekuńczym w Gdańsku. Mężczyzna czeka na decyzję sądu, który skierował 11-latka do placówki.

Małoletni Jack trafił do pogotowia opiekuńczego we wtorek 21 kwietnia br. w związku z zatrzymaniem jego ojca Sama S. przez policjantów Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku. Mężczyzna był poszukiwany Europejskim Nakazem Aresztowania przez szwedzki wymiar sprawiedliwości w związku z podejrzeniem porwania rodzicielskiego syna.

Sam S. wyjechał z synem do Polski, bo nie zgadza się z postępowaniem szwedzkiej opieki społecznej. Chłopiec w ub.r. został umieszczony w tzw. rodzinie dyżurnej, a on nie może odzyskać dziecka, choć nie odebrano mu praw rodzicielskich.

powiedział PAP Sam S.

Mężczyzna twierdzi, że jego syn w rodzinie dyżurnej doświadczał przemocy, a lokalna policja umarzała jego zgłoszenia. Dlatego zdecydował się zabrać dziecko i wyjechać do Polski. Tu ma przyrzeczoną pracę i chciałby na stałe zamieszkać z synem.

Po zatrzymaniu Sama S. Sąd Rejonowy w Gdańsku zdecydował o umieszczeniu chłopca w placówce opiekuńczej. Równolegle odbywała się sprawa ws. nakazu aresztowania, ale sąd karny nie zdecydował się na areszt.

powiedział PAP rzecznik prasowy SO w Gdańsku Łukasz Zioła.

Od tego czasu Sam S. walczy o odzyskanie syna.

Pełnomocniczka Szweda Julia Majkowska powiedziała PAP, że rozłąka z tatą jest dla dziecka coraz trudniejsza

 - dodała Majkowska.

Do sprawy przed Sądem Rejonowym ws. chłopca włączył się Rzecznik Praw Dziecka Mikołaj Pawlak.

- powiedział PAP sędzia Zioła.

Sędzia Zioła dodał, że decyzja Sądu Rodzinnego odnośnie wniosku RPD zostanie podjęta niezwłocznie po usunięciu przez RPD braków formalnych pisma procesowego z dnia 23 kwietnia br., zawierającego wniosek o zmianę udzielonego zabezpieczenia.

Radca prawna Julia Majkowska czeka na termin posiedzenia sądu.

 - tłumaczyła PAP prawniczka.

Rzecznik sądu Łukasz Zioła dodał, że sprawa nadal pozostaje w toku.

 - dodał sędzia Zioła.

W środę akta sprawy w gdańskim sądzie przeglądał Rzecznik Praw Dziecka Mikołaj Pawlak.

 - powiedział PAP

Jak dowiedziała się PAP, w środę Sam K. wysłał do Urzędu ds. Cudzoziemców wniosek o azyl w Polsce.

- dodał w rozmowie z PAP Pawlak.

Rzecznik Praw Dziecka uważa, że "w tej sprawie mamy do czynienia z dziwnymi ruchami sądu rejonowego, który z pominięciem organów centralnych zajmujących się pośrednictwem w kontaktach międzynarodowych, kontaktuje się bezpośrednio ze szwedzkimi urzędnikami socjalnymi".

 - powiedział PAP Rzecznik Praw Dziecka.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj