– poinformował w czwartek wiceprezydent Rudy Śląskiej Krzysztof Mejer.
Blisko 140-tysięczna Ruda Śląska od ponad półtora tygodnia jest w tzw. czerwonej strefie epidemicznej, gdzie obowiązują bardziej rygorystyczne obostrzenia sanitarne. Wcześniej dużym ogniskiem zakażeń był Ruch Bielszowice – inna część kopalni Ruda, gdzie w sumie na COVID-19 zachorowało ponad 500 osób. Obecnie choruje jeszcze 315 górników z Bielszowic. W sumie na związkową wycieczkę z kopalni Halemba pojechało autokarem ponad 60 osób, a dalsze ponad 20 dotarło nad morze swoimi samochodami. Wszyscy uczestnicy wyjazdu są na kwarantannie.
– napisał w czwartek wiceprezydent miasta w portalu społecznościowym.
Ostatniej doby w Rudzie Śląskiej przybyło łącznie 30 nowych przypadków zakażenia SARS-CoV-2 i 44 ozdrowieńców.
– ocenił Mejer, przypominając mieszkańcom miasta o obowiązku noszenia maseczek, zachowania bezpiecznych odległości i – jeżeli to tylko możliwe – unikania dużych skupisk ludzi.
Ogółem od początku epidemii w Rudzie Śląskiej koronawirusem zakaziło się 1008 osób, z których 612 wyzdrowiało. 17 osób zmarło. Na kwarantannie jest 946 osób, a 7 objęto nadzorem epidemiologicznym. 11 osób z koronawirusem lub jego podejrzeniem przebywa w szpitalach. Według najnowszych danych sanepidu w woj. śląskim – gdzie zanotowano najwięcej w kraju zakażeń – koronawirusa wykryto u 19 tys. 295 osób (w czwartek poinformowano o 176 nowych przypadkach zakażenia w regionie, nie tylko wśród górników), z których 451 zmarło. 85 proc. wszystkich zakażonych (16 tys. 412 osób) wyzdrowiało. W szpitalach regionu są leczone 282 osoby z koronawirusem lub jego podejrzeniem.