Rzecznik rządu stwierdził, że to była bardzo trudna decyzja.
– tłumaczył w Radiu ZET.
Pytany o wprowadzenie całkowitego lockdownu, rzecznik rządu odpowiada, że nie można tego wykluczyć. Zaznaczył jednak, że ma nadzieję, że nie będzie to konieczne, choć wprowadzanie go w innych krajach sprawia, że "pytanie nadal wisi w powietrzu".
Minister podkreślił, że rządzący nie chcieliby wprowadzać takich restrykcji, jakie były wiosną. Dopytywany o to, co musiałoby się wydarzyć, żeby został zarządzony całkowity lockdown, Piotr Müller odpowiada, że „granicą bezpieczeństwa” jest stopień wykorzystania łóżek i respiratorów i podkreśla, że w niektórych województwach sytuacja z respiratorami jest już bardzo trudna.
– tłumaczył.
Absolutna granica?
– powiedział. Pytany o zakaz przemieszczania się, wychodzenia z domu, minister odpowiada, że niestety w niektórych sytuacjach apele rządzących nie wystarczają.
– stwierdził Müller.