Do wypadku doszło w czwartek krótko po południu w centrum miasta. Zawaliła się jedna trzecia frontowej ściany oraz stropy XIX-wiecznej kamienicy. Na miejsce przysłano osiem zastępów straży pożarnej oraz śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Strażacy nie znaleźli nikogo w gruzowisku.

Reklama

Prokuratura wszczęła śledztwo

Zastępca prokuratora rejonowego w Rybniku Barbara Drewniok powiedziała PAP, że wszczęte w piątek postępowanie będzie prowadzone pod kątem art. 163 par. 1 pkt 2 Kodeksu karnego, czyli sprowadzenia zdarzenia zagrażającego życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach, w postaci zawalenia się budowli.

W piątek w miejscu katastrofy odbywały się oględziny z udziałem biegłego z zakresu budownictwa. Specjalista obserwował uszkodzony budynek ze zwyżki wozu strażackiego. Ten sam biegły później, bazując także na aktach śledztwa, wyda pisemną opinię w tej sprawie. Będzie ona istotnym elementem materiału dowodowego, który pozwoli nam określić, czy i na jakim etapie tej inwestycji doszło do jakichś nieprawidłowości i czy ktoś ponosi odpowiedzialność za to, co się stało - zaznaczyła prok. Drewniok.

W postępowaniu zabezpieczono dokumentację, m.in. projekty budowlane, i przesłuchano pierwszych świadków, w tym pracowników firmy, która wykonywała prace remontowo-budowlane oraz pracowników i właściciela restauracji, która miała tam powstać za kilka miesięcy. Ci drudzy pracownicy przebywali w innych pomieszczeniach tego budynku, zajmując się tam pracami typowo wykończeniowymi. Prace remontowo-budowlane na parterze wykonywała firma, której właścicielem jest też właściciel tej kamienicy. On był inwestorem tych prac - wyjaśniła prokurator.

Prok. Drewniok potwierdziła podawane wcześniej przez policję informacje, że część prowadzących prace osób była pod wpływem alkoholu. Jak podała, chodzi o trzech spośród ośmiu pracowników wykonujących w kamienicy typowo remontowo-budowlane roboty. W przypadku jednego z pracowników stężenie alkoholu było niskie, dwóch pozostałych wyższe – podała prokuratura nie podając dokładnych wyników badań.

W toku dalszych czynności musimy ustalić, czy był jakiś związek pomiędzy ich stanem a skutkiem w postaci katastrofy. Musimy ustalić, czy i jakie czynności wykonywali - zaznaczyła prokurator.

Reklama

Słowa kluczowe: