Teleporady, które były zbawieniem w trakcie pandemii, teraz stanowią główną kość niezgody. MZ i NFZ przekonują, że brak osobistej dostępności do lekarza rodzinnego jest powodem większości skarg kierowanych do rzecznika praw pacjenta.
Reklama
Dlatego w marcu Ministerstwo Zdrowia zakazało m.in. teleporad dla dzieci do szóstego roku życia. Jak wynika z danych, które otrzymaliśmy od NFZ – od tego czasu do końca kwietnia udzielono aż 500 tys. teleporad właśnie najmłodszym. 300 tys. dotyczyło dzieci do trzeciego roku życia, z czego prawie 190 tys. zostało udzielonych niemowlętom, które co do zasady mają prawo do wizyty osobistej. To dane z systemu informatycznego.
Dodatkowo NFZ przeprowadził 186 kontroli realizacji umów w POZ, ich powodem były m.in. skargi i sygnały od pacjentów. Najczęstszą przyczyną skarg była odmowa osobistej wizyty u lekarza. Do tej pory zakończono 74 postępowania. W 50 potwierdzono nieprawidłowości. Według NFZ w wyniku kontroli ujawniono, że 86 proc. skontrolowanych podmiotów udziela dzieciom do szóstego roku życia teleporady, choć dziecko powinny zostać przyjęte osobiście. W efekcie działań kontrolnych nałożono ponad 2,2 mln zł kar (to kary i zwroty nienależnie pobranych środków).